Moje mentorowanie

Mentorowanie – czyli opiekowanie się wolontariuszami z za granicy bardzo mi się podoba. Mam w swej pieczy Sandrę z Niemiec, doskonale mówiącą po Polsku i przesympatyczną, Kaana z Turcji, nieśmiałego i lekko jakby zagubionego, ale bardzo w moim typie fizycznym chłopaka oraz Marlę – Brytyjkę o czarnym kolorze skóry. (przynajmniej tak mówią, ręki nie dam sobie uciąć hehe). Często gdzieś razem wychodzimy. Radek też zaraził się chęcią mentorowania i opiekuje się Isą z Włoch. Isa mieszka z Kaanem mam więc nadzieję na częste wspólne wypady. Szkoda tylko, że nadchodzi mało temu sprzyjająca pora roku. Zadomowiliśmy sie na dobre z Radkiem w pewnym ciągle jeszcze nowym Pubie w Sopocie o nazwie „Trzy siostry”.

Urodzinowa impreza

12 września odbyła się impreza z okazji moich 30 urodzin. Co prawda urodziłam się 5 września, ale imprezę musiałam odłożyć w czasie, bo 5 września wystawiałam Fundację na Festynie Organizacji pozarządowych. Przyjechała jednak do mnie mama i Daniel z dziewczyną i jej siostrami. Młodzi wyjechali już w poniedziałek, mama została dłużej.
Lista z prezentami, opublikowana na stronie, doskonale się sprawdziła. Dostałam nowy portwel, superancką czarną torebkę, podstawkę ze schowkiem na kadzidełka, biżuterię, cienie do powiek, lakier do paznokci, odżywkę do włosów, zawieszkę do telefonu, perfumy diora, które uwielbiam i książkę z płytą do nauki arabskiego oraz ręcznie robione kartki i alkohol.
Mama dała mi koszulę nocną i pościel, choć listy wcale nie czytała hehe.
Wiem, że coś jeszcze czeka na mnie u Marylki :)
Olga ofiarowała mi swoje mieszkanie – niestety dla mnie, tylko na noc imprezową! :)

Zapraszam do obejrzenia zdjęć z imprezy. (robiła je Agnieszka W). Kiedyś zamieszczę je też w galerii ale już bardzo dużo zaległych zdjęć mi się nazbierało.

http://picasaweb.google.pl/grucelska