Alkoholizm – dzieci alkoholików – współuzależnienie

Długo wahałam się zanim zdecydowałam się utworzyć ten dział. Moją ambicją jest przedstawienie informacji na temat tego czym jest choroba alkoholowa, jak się objawia, jakie są jej efekty.

Głównie jednak skupię się na osobach, które żyją w towarzystwie alkoholika, męża, ojca, matki, siostry, ciotki, brata czy narzeczonego. Wiedza na temat, jak wielki ma to wpływ na całe ich życie – emocjonalne, duchowe i co dzienne – jest ciągle szczątkowa.

Jeśli w Twojej rodzinie był ktoś, kto lubił pić, jeśli zetknąłeś się lub zetknęłaś z przemocą psychiczną lub fizyczną, którą obdarzał Cię ktoś pijący – gwarantuję Ci, że znajdziesz tu coś dla siebie. Zaręczam, iż dowiesz się o rzeczach, o których nigdy wcześniej nie słyszałeś, nie słyszałaś, a tkóre wyjaśnią Ci cały szereg Twoich reakcji i zachowań. Pewnie do tej pory uważałeś, uważałaś, że jesteś dziwna, dziwny, inna, inny…
Nawet nie wiesz, jak wiele z tych martwiących Cię rzeczy występuje u wielu innych osób i jak wiele z nich jest wytłumaczalne, a co ważniejsze częściowo odwracalne.

4 myśli nt. „Alkoholizm – dzieci alkoholików – współuzależnienie

  1. tak.. częściowo odwracalne, często juz jednak pozostaniemy z uciążliwym mechanizmem i tylko życie z nim może się stać prostsze bo poznamy „każdy jego ruch”… staniemy się bardziej przewidywalni, jak to się mówi.. wejście w głęboką terapię spowoduje,że nie bedziemy czuć sie jak dziecko we mgle. Moniś pisz więcej.

  2. zmierzyłam się kiedyś sama z problemem współuzależnienia alkoholowego
    i wiem,jak działa ten mechanizm.Przeszłam kiedyś taką terapię,bardzo mi
    pomogła,potem było DDA.Nauczyłam się inaczej żyć,moje życie nabrało
    sensu,wartości.Oczywiście trzeba było zawalczyć o siebie samą i zmierzyć
    się z obłudą,kłamstwami i innymi jeszcze rzeczami,które mnie niszczyły.
    Wygrałam.Dziś jestem innym człowiekiem.Pozdrawiam Panią i życzę
    wszystkiego dobrego.

    • Gratuluję i cieszę się, że się Pani udało. Wierzę, że jeśli się człowiek zaweźmie, jeśli poczuje, że mu na sobie zależy, to da się dużo zrobić. Powodzenia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *