„Pijany – czyli co dzieje się z dzieckiem alkoholika”

„Pijany – czyli co dzieje się z dzieckiem alkoholika”
Agnieszka Widera-Wysoczańska

latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych powoli stawało się jasne, że osoby mieszkające z alkoholikiem zapadają na chorobę zwaną współuzależnieniem. W 1983 roku w Stanach Zjednoczonych powstało Narodowe Stowarzyszenie Dzieci Alkoholików, którego celem było i jest wskazywanie i uznanie ich problemów oraz potrzeb. Ponieważ większość dzieci alkoholików zachowuje się w sposób społecznie akceptowany, ich problemy bywają niezauważane i ignorowane, także przez nich samych. Na ogół wyglądają tak dobrze, ubierają się tak elegancko i odnoszą takie sukcesy, iż nie wydaje się, aby potrzebowali jakiejkolwiek pomocy. Skutecznie działa u nich przymus samodzielnego radzenia sobie z różnymi sytuacjami życiowymi i lęk przed ujawnieniem własnych problemów. Tak naprawdę żyją uwięzieni w dramatycznej przeszłości i, czując smutek, zadają sobie pytanie: Co stało się z moim dzieciństwem?
Dorosłe Dziecko Alkoholika to człowiek pochodzący z rodziny, w której alkohol był problemem centralnym. Zbyt zajęty w dzieciństwie walką o przetrwanie, w życiu dorosłym ma poczucie, że nigdy nie był dzieckiem. Pijani rodzice wymagali od niego zaspokajania potrzeb matki, ojca i rodzeństwa, dbania o nich i ochraniania ich. Gdy pijany rodzic tracił nad sobą kontrolę, dziecko stawało się coraz bardziej odpowiedzialne za niego, za siebie i sprawy domowe.
W takiej sytuacji niebezpiecznie jest czuć się dzieckiem. Aby się ochronić, dziecko alkoholika buduje siłę pozwalającą zachowywać się jak dorosły. W jednej rodzinie ochrania matkę bitą przez ojca, w innej wspiera rodzeństwo i pomaga mu przetrwać kolejną awanturę. Tam, gdzie alkoholizm jest ukrywany, dziecko dba o rodzica, który całą noc wymiotuje, bo znowu „zachorował na nerki”, lub psychicznie walczy z wulgarnym, agresywnym albo ciągle nieobecnym rodzicem, nie odzywając się do niego bądź kłócąc się z nim. Dzieciństwo mija na walce, ochranianiu i udawaniu.
Jak wygląda dom, w którym żyje aktywny alkoholik?
Coraz częściej dziecko zastanawia się, czy jego rodzice mają problemy z alkoholem, i namawia ich do zaprzestania picia. Zdarza mu się nie spać w nocy, całymi dniami przesiadywać w zamkniętym pokoju, chce uciec z domu. Butelki z alkoholem znajduje w różnych kątach mieszkania i w rozpaczy chowa je lub wylewa alkohol do zlewu. Rodzic coraz częściej wraca pijany z przyjęcia albo ze spotkania z kolegami. Chodzi po mieszkaniu rozebrany i niechlujny. Dziecko, czując wstyd i zakłopotanie, rezygnuje z zabawy na podwórku lub zaproszenia znajomych do domu. Coraz częściej martwi się, że rodzice rozwiodą się z powodu picia, a jednocześnie marzy, żeby pijany rodzic wyprowadził się albo żeby dom był tak normalny, jak domy innych dzieci.
Życie rodzinne dziecka alkoholika jest niespójne, niestabilne, nieprzewidywalne: coś, co jest prawdą jednego dnia, nie jest nią dnia następnego. Pijany rodzic obiecuje coś synowi czy
córce, a potem zupełnie o tym nie pamięta. Gdy jest trzeźwy, może być kochającym rodzicem, gdy jest pijany – gwałtownym, brutalnym lub nieobecnym. Dziecko nigdy nie wie, którą „osobę” spotka po powrocie ze szkoły.
Czy tym domem rządzą jakieś reguły?
Podstawowym celem życia takiej rodziny jest ukrycie, że przyczyną problemów są alkohol i alkoholik, i wskazanie innego winnego. Jeden zestaw reguł, stworzony przez rodziców, sprowadza się do: „Nie mów”, „Nie czuj”, „Nie ufaj”. Przeznaczony jest dla dzieci i innych członków rodziny. Rodzice tworzą go po to, by osiągnąć dominującą pozycję, wzbudzić lęk, wywołać poczucie winy i wstydu, by móc pić i utrzymać ten dysfunkcyjny stan rzeczy. Drugą grupę reguł tworzy dziecko. Reaguje w ten sposób na reguły matki i ojca. Jego zestaw sprowadza się mniej więcej do takich przekonań: „Jeżeli nie będę mówił, nikt nie będzie wiedział, co czuję, i nie zostanę zraniony”, „Jeżeli nie będę pytał, nie będę odrzucony”, „Jeżeli świetnie będę sobie radził sam, pozostawią mnie w spokoju”, „Jeżeli będę niewidoczny, nic mi się nie stanie”, „Jeżeli będę uważny, nikt się na mnie nie wścieknie”, „Gdy przestanę czuć, nie odczuję bólu”. Podstawowa zasada brzmi: „Muszę zrobić wszystko, by być tak bezpiecznym, jak to tylko możliwe”. Jednak za to bezpieczeństwo płaci się wielką cenę, i to przez całe życie.
Problemy Małego Dziecka Alkoholika (MDA)
Już w wieku przedszkolnym u dziecka z rodziny alkoholowej występują objawy, po których można rozpoznać, że przeżywa ono kryzysy związane z sytuacją w domu. Podświadome próby poradzenia sobie z brakiem rodzicielstwa i próby ochrony siebie widoczne są w przyjmowanych przez dziecko rolach: bohatera,
kozła ofiarnego, dziecka niewidzialnego i maskotki. Jak na ironię, role te służą przeciwstawnym celom. Dają narzędzia, dzięki którym dziecko może przetrwać alkoholizm rodzica, ale jednocześnie maskują tę chorobę przed tymi, którzy mogliby pomóc. Dzieci alkoholików mistrzowsko kamuflują ból swojego serca.
U małych dzieci z takich rodzin można zaobserwować ciągłe zmęczenie lub ospałość. U ponad rocznego dziecka objawy te mogą być sygnałem problemów psychicznych, w tym depresji. Powtarzające się koszmarne sny, sen przerywany, odmowa spania albo lęk przed nim w porze poobiedniej drzemki – mogą wskazywać na potencjalne problemy rodzinne związane z alkoholem. Może pojawić się regresja w treningu czystości, ssanie palca czy obgryzanie paznokci. Zachowania te związane są z pobudzeniem, chorobą, załamaniem lub zalęknieniem.
Ciągły brak apetytu, wybrzydzanie w jedzeniu czy niedożywienie to też oznaki problemów. Także dzieci wychudzone, które jedzą tak, jakby ich żołądki były studniami bez dna, mogą cierpieć z powodu zaniedbania alkoholowego. Kompul-sywne jedzenie może mieć swój początek w nawykach nabytych już w pierwszym roku życia. Nadopiekuńcze lub nerwowe matki karmią swoje dzieci za każdym razem, gdy te płaczą. Przekarmianiem starają się zastąpić niemowlętom miłość, której nie potrafią dać. Czasami żywność staje się dla dzieci substytutem miłości, której nigdy nie zaznały od rodziców alkoholików.
Dzieci alkoholików mają problemy z dostosowaniem się do zmian w codziennych obowiązkach. Kiedy jedno zajęcie się kończy i przechodzi w drugie, mogą mieć trudności z przestawieniem się. Nieoczekiwane wydarzenie powodujące zmianę normalnego rozkładu codziennych zajęć może być także nadmiernie denerwujące i dezorganizujące.
Dzieci alkoholików zazwyczaj bawią się w izolacji. W zabawach powtarzają to, co widziały w domach rodzinnych: tematy alkoholowe, brutalne sceny agresji, bijatyki rodziców, winę
i strach przed opuszczeniem. Daje to przedszkolakom poczu- tej cie kontroli nad własnymi lękami.
Nadmierna aktywność wśród przedszkolaków jest głównym objawem alkoholizmu rodziców i częstym objawem syndromu płodu alkoholowego. Dzieci takie mają kłopoty z utrzymaniem uwagi i koncentracji na jednej czynności. Są nadruchliwe, nerwowe, wybuchowe, mają częste napady złego humoru i mogą nagle zmieniać zachowania na nietypowe. Nie mogą usiedzieć podczas opowiadania krótkiej historyjki albo słuchania utworu muzycznego. Nie potrafią planować i dokończyć zajęć, które rozpoczęły, nie mają cierpliwości i entuzjazmu do pracy w grupie nad jednym projektem, wymagającym poświęcenia uwagi przez kilka dni. Boją się nieznanych ludzi lub nowych sytuacji. A z drugiej strony nadmiernie lgną do innych i przesadnie lękają się separacji.
Także nagłe zmiany zachowania u małych dzieci mogą wskazywać na alkoholizm w ich rodzinach. Na przykład dziecko śmiałe nagle wycofuje się z kontaktu albo dziecko zalęknione nagle zaczyna odgrywać znaczącą rolę w grupie społecznej.
Niestety Małe Dzieci Alkoholików, przeżywające takie problemy w życiu codziennym, w większości przypadków pozostają niezauważone, chyba że narozrabiają. Jednakże nawet wtedy dorośli z reguły koncentrują się na objawach, a nie na problemach leżących u ich podłoża, i nie udzielają dzieciom właściwej pomocy. W takiej sytuacji warto pamiętać, że lata przedszkolne są fundamentem dorosłego życia.
Co dzieje się z dzieckiem alkoholika, gdy dorasta?
Dzieci z rodzin z problemem alkoholowym mają wielkie trudności w okresie dorastania. Alkoholik wpływa destrukcyjnie na umysły i emocje członków rodziny. Lekcje z dzieciństwa „dobrze pamiętamy” wżyciu dorosłym. Jeżeli dziecko zostaje zranione przez rodzica, od którego zależy i którego kocha najbardziej, sądzi, że jest złe, niegodne miłości i szacunku. W ten sposób uczy się nie ufać sobie i innym. Rozpoczyna samotne życie. Odcina się od swoich uczuć, wypiera potrzeby. Uczy się udawać i kłamać nawet wtedy, gdy może mówić prawdę. Miłość oznacza dla niego dbanie o kogoś i zapominanie o własnych potrzebach. Spontaniczność jest nieracjonalna, złość równa się agresji.
Dorosłe Dzieci Alkoholików, gdy mają ciepłego i kochającego partnera, z którym mogą czuć się bezpiecznie, toczą w sobie „wojnę” z wrogami z przeszłości i na aktualne domowe sprawy reagują tak jak w dzieciństwie. Nadal czują pustkę, nie ufają, izolują się. DDA nie wierzy, aby dobra relacja mogła trwać dłuższy czas, dlatego podświadomie dąży do jej zakończenia, ale bez ludzi czuje się pusty i zalękniony. Dlatego zrobi wszystko, by kontrolować sytuację. Życie ma toczyć się zgodnie z ustalonym przez niego planem. Sytuacje przeżywane w domu rodzinnym wykształciły w nim zaradność i nadmierną odpowiedzialność, nauczył się „czytać ludzi”. Dzięki tym cechom osiąga wielkie sukcesy w pracy zawodowej i buduje swoją karierę. Jednak te same zdolności nie pozwalają mu budować szczęśliwej rodziny.
Jeżeli spotyka się dwoje ludzi pochodzących z rodziny alkoholowej, wtedy problem narasta ze zdwojoną siłą, ponieważ oni nie wiedzą, co czują, nie ufają i nie mówią wprost, podświadomie walczą ze sobą, czują pustkę i są nieszczęśliwi, chociaż odnoszą sukcesy. Te cechy przekazują swoim dzieciom i następnym pokoleniom.
Jakie są typowe problemy Dorosłych Dzieci Alkoholików?
W rodzinie alkoholowej dorasta się z poczuciem niejasności, winy, złości, wstydu i strachu. Jest to całkowicie normalna reakcja na nienormalną sytuację. Osoby, które wstydziły się za swoich rodziców, w życiu dorosłym wstydzą się za swojego partnera. Czują się winne za sytuację w domu. Mają skłonność do śmiertelnej powagi, są trudne we współpracy. Raczej rzadko przeżywają radość i relaks.
Ludzie, którzy będąc dziećmi, nie mieli poczucia własnej wartości, są tacy sami w życiu dorosłym, oceniają siebie i innych bezlitośnie. Szukają potwierdzenia siebie na zewnątrz. Nie przyjmują pomocy innych i ze wszystkim chcą radzić sobie samodzielnie. Muszą być najlepsi. Trudno im jest być elastycznymi. Gdy coś idzie nie po ich myśli, czują lęk i często nie kończą rozpoczętych spraw. Z trudem przychodzi im mówienie o sobie, ponieważ dotychczas musieli być niewidoczni. Są lojalni wobec ludzi, którym się to nie należy. Życie nie ma dla nich większego sensu. Widzą świat albo w czarnych, albo w białych barwach. Mając poczucie nieadekwatności, muszą domyślać się, co jest normalne, a co nie. Gdy zaczynają pić, jest to dla nich szokiem. Badania pokazują, że od 40 do 60 proc. dzieci dorastających w rodzinie alkoholowej staje się alkoholikami w życiu dorosłym. Mogą też cierpieć z powodu współuzależnienia od małżonka alkoholika. Jeżeli oboje rodzice pili, dziecko nie doświadczyło bezpiecznej i stabilnej opieki. W dorosłym życiu taka osoba jest znacznie bardziej podatna na uzależnienia. Zazwyczaj wcześniej upija się po raz pierwszy i ma więcej problemów z kontrolowaniem swojego zachowania. Trzeba podkreślić, że nie wszystkie dzieci alkoholików doświadczają identycznych, emocjonalnych i fizycznych, konsekwencji.
Wielki wpływ na zachowania DDA ma również to, czy w dzieciństwie doznali przemocy seksualnej lub fizycznej. Jeśli tak się stało, później cierpią z powodu zaburzeń pamięci, deficytów w koncentracji uwagi, zaburzeń jedzenia, problemów seksualnych, lęków, koszmarów nocnych, nagłych i niezrozumiałych wspomnień, poważnych trudności w nawiązywaniu
bliskich kontaktów z ludźmi, prób samobójczych, także z powodu nawracającej i narastającej depresji.
Zdrowie dzieci alkoholików
Stres kumulowany wewnątrz ciała dziecka alkoholika w istotny sposób wpływa na jego zdrowie. Obok problemów emocjonalnych i poznawczych oraz trudności w funkcjonowaniu społecznym, pojawiają się poważne problemy zdrowotne. Dzieci alkoholików – częściej niż dzieci z innych rodzin – narzekają na bóle głowy i brzucha, nudności, rozstrój żołądka, zmęczenie i znużenie. Zazwyczaj lekarze nie znajdują fizycznych uzasadnień tych dolegliwości. Dzieci z rodzin alkoholowych częściej chorują na astmę i anemię, częściej się przeziębiają i cierpią na alergie, mają też zaburzenia jedzenia. Te ostatnie, pojawiające się już we wczesnym dzieciństwie, nasilają się w życiu dorosłym. Jedzenie jest sposobem radzenia sobie z niskim poczuciem własnej wartości. Kompulsywne jedzenie może być także związane z ukrywaną złością do osoby, która wyrządziła krzywdę. Uczęszczanie na różne programy odchudzające jest nieskuteczne albo daje krótkotrwałe efekty.
U dzieci alkoholików zwiększa się ryzyko wystąpienia chorób sercowo-naczyniowych, nagłych zmian w ciśnieniu krwi i tempie akcji serca. Wśród tych dzieci częściej też występuje osobowość typu A. Ludzie dorośli z osobowością typu A, pochodzący z rodzin alkoholowych, są niecierpliwi, działają pospiesznie, agresywnie i z wrogością wobec innych, bez przerwy z kimś współzawodniczą. Angażują się w karierę zawodową i mniej interesują się innymi ludźmi. Mają niskie poczucie własnej wartości, małe poczucie bezpieczeństwa, zbyt nisko, wręcz nierealistycznie oceniają swoje osiągnięcia. Osobowość typu A badacze zaobserwowali już u pięcioletnich dzieci alkoholików, chcących pozyskać uwagę i uczucie rodzica niecierpliwego, ignorującego kontakt emocjonalny, wrogo nastawionego, nadkontrolującego i karzącego. Takie dzieci próbują sobie poradzić z dysfunkcyjną i chaotyczną sytuacją rodzinną, przyjmując rolę bohatera, czyli dziecka, które musi być dobre we wszystkim.
Dzieci poddane działaniu alkoholu w życiu płodowym
Przeprowadzone przeze mnie badania wskazują, że znacznie więcej i znacznie poważniejsze zdrowotne konsekwencje pojawiają się u DDA, gdy osobą uzależnioną była matka. Jeżeli podczas ciąży piła dużo alkoholu, mogła doprowadzić do nieodwracalnych zaburzeń emocjonalnych i intelektualnych spowodowanych trwałym uszkodzeniem układu nerwowego, czyli Alkoholowym Syndromem Płodowym (Fetal Alcohol Syndrome). Do poważnego uszkodzenia mózgu, spowolnienia rozwoju fizycznego i umysłowego może dojść nawet wtedy, jeśli matka w czasie ciąży tylko raz pozwoliła sobie na wypicie dużej ilości alkoholu. Dzieci z FAS mają poważne problemy z zaburzeniami koncentracji, samokontroli, samoświadomości, osobowości, emocjonalności, zdolności poznawczych, mowy, abstrakcyjnego myślenia, procesów wyobraźni i pamięci. Są nadpobudliwe, impulsywne i drażliwe, wrogo nastawione do świata. Mają zniekształcenia twarzy, mało ważą. Często zapadają na choroby serca i defekty nerek, miewają problemy z oczami i ze słuchem, a także ataki padaczki.
Nie u wszystkich dzieci poddanych działaniu alkoholu w życiu płodowym rozwija się pełny FAS. U niektórych mamy do czynienia z tzw. Płodowymi Skutkami Alkoholowymi (Fetal Alcohol Effects). Chociaż nie widać u nich zewnętrznych nieprawidłowości, bardzo poważne są pierwotne uszkodzenia mózgu. Ponieważ wyglądają normalnie, otoczenie oczekuje od nich takiego samego zachowania. To natomiast prowadzi do wtórnych uszkodzeń psychicznych, będących rezultatem nieprawidłowego radzenia sobie z podstawowymi zaburzeniami.
Między 12. a 51. rokiem życia osoby z FAE mają problemy ze zdrowiem psychicznym, przerywają szkołę, popadają w konflikty z prawem, trafiają do więzienia, przejawiają nieprawidłowe zachowania seksualne, mają problemy z alkoholem (ponad 50 proc. kobiet i 70 proc. mężczyzn z FAE), nie potrafią samodzielnie żyć (gotować, robić zakupów, prać), nie umieją znaleźć sobie pracy czy jej utrzymać.
Dzieci z FAS i FAE nigdy w pełni nie zdrowieją. Jednak wczesna interwencja medyczna może pomóc ludziom z FAS w rozwijaniu funkcjonowania motorycznego, zdolności intelektualnych, koncentracji uwagi i relacji z rówieśnikami, a ludziom z FAE w problemach ze zdrowiem psychicznym, w problemach szkolnych, z prawem i w uzależnieniach. Leczenie należy jednak rozpocząć przed upływem 10. czy 12. roku życia dziecka. Potem jest już za późno.
Od czego zależą konsekwencje psychologiczne ponoszone przez DDA?
Od indywidualnej historii dzieciństwa każdej osoby, od tego, kto pił w rodzinie i jak zachowywał się wobec dziecka i innych domowników. Pojawiające się u dzieci szkodliwe skutki alkoholizmu rodzica związane są ze sposobem picia, z finansową niestabilnością rodziny, kłopotami z prawem, brakiem bliskości, wsparcia i rozmów, z mniejszą zdolnością do rozwiązywania konfliktów, przemocą pojawiającą się w rodzinie, karami zbyt okrutnymi w stosunku do przewinień, z zaburzoną kulturą i rytuałami rodzinnymi, które pozbawiają dziecko regularnych posiłków, wspólnych udanych wakacji, niedzielnych wyjazdów, wspólnych wieczorów czy odwiedzin u znajomych i rodziny. Istotną rolę odgrywa zły model rodzicielstwa, zaburzający role przyjmowane przez dziecko w rodzinie i środowisku, niejasny system wartości i nieprawidłowa edukacja życiowa.
Ważna jest również liczba dzieci i kolejność urodzenia. Im [3 dziecko młodsze i im dłużej żyje z rodzicami uzależnionymi, * tym poważniejsze konsekwencje dorastania w rodzinie alkoholowej ponosi. Dziecko starsze może widzieć wyraźnie alkoholizm rodzica, młodsze absolutnie się z tym nie zgadza. Jedno może pamiętać same horrory, drugie głównie przyjemne rzeczy. Znaczenie ma także status ekonomiczny rodziny i to, czy miała miejsce przemoc fizyczna i seksualna.
Istotne jest też, czy partner osoby uzależnionej leczy się ze swego współuzależnienia, czy dba o swoje zdrowie i czy dziecko spotkało osoby wspierające. Wielkie znaczenie mają również temperament i odporność psychiczna, umiejętności społeczne i przekonanie o możliwości wpływania na własny los.
Jaki jest najlepszy sposób dbania o siebie, gdy pojawiają się problemy?
Aby dziecko alkoholika rozpoczęło proces zdrowienia, najpierw musi sobie uświadomić, że ma specyficzną podatność psychologiczną i genetyczną na problemy emocjonalne i uzależnienia. Musi połączyć przeszłość z aktualnymi kłopotami życiowymi. Taka świadomość często rodzi się przypadkowo, na przykład pod wpływem artykułu w gazecie, wykładu czy podczas uczestnictwa w warsztacie („To przecież jestem ja1.”). Zdrowienie wymaga ujawnienia dramatów przeszłości, odreagowania uczuć związanych z doznanymi krzywdami i zaplanowania na nowo aktualnego życia. Daje możliwość zbudowania wewnętrznego świata niezależnego od dysfunkcyjnej rodziny. Dorosłe Dziecko Alkoholika nigdy nie będzie do końca wyleczone, ale ma wielką szansę na rozwój dający spokój i radość w życiu. Aby je uzyskać, trzeba wziąć udział w terapii indywidualnej i grupowej, a potem w sytuacjach kryzysowych korzystać z pomocy innych ludzi i profesjonalistów. Trzeba wierzyć, że zmiana jest możliwa.

Zagrożenia w procesie zdrowienia

W procesie zdrowienia pojawiają się kryzysy wynikające z reguł stworzonych w dzieciństwie. Dzieci w różny sposób reagują na urazy emocjonalne, fizyczne czy seksualne. Jedne wyraźnie dostrzegają alkoholizm rodziców, inne go nie zauważają lub nie chcą widzieć. Poważniejsze kłopoty w życiu mają ludzie wychowywani w rodzinach alkoholowych, w których udawano, że nic się nie dzieje, albo zabraniano mówić o chorobie. W związku z tym przestali oni wierzyć własnym oczom i uszom, własnej intuicji i rozsądkowi, stracili też zaufanie do ludzi.
W każdym z tych przypadków zarówno rodzic alkoholik, jak i rodzic współuzależniony zachowuje się w sposób podważający w dziecku wiarę w bezpieczeństwo, sens i dobroć tego świata. Kłopoty pojawiają się, gdy dorosły niewiele pamięta z przeszłości i dlatego nie chce sięgać do wspomnień. Energię wykorzystuje do blokowania uczuć i przez to ogranicza zmiany w swoim życiu. W takim przypadku pierwszym wyzwalającym doświadczeniem w procesie zdrowienia będzie uzyskanie wglądu we własną przeszłość oraz w problemy wynikające z dzieciństwa. Uwalnia się wtedy siłę i odzyskuje wolność. Demony przeszłości zostają zdetronizowane.
Zdrowienie łączy się też z rezygnacją z ochraniania alkoholika i osoby współuzależnionej. Jednak wtedy pojawia się ryzyko oskarżeń o zachowania zimne, zdystansowane, okrutne i egoistyczne. Wzmaga to poczucie nielojalności wobec rodziców i związane z nim poczucie winy wobec nich. Spotykając się z zimną reakcją lub gwałtownym zaprzeczeniem, DDA dokonuje bolesnego odkrycia, że najbliżsi nie chcą go słuchać, oskarżają o kłamstwo i zdradę. Słyszy komentarze podważające sens terapii. Stąd już tylko krok, by przestał dbać o własne zdrowie. Zagrażająca w procesie zdrowienia dzieci alkoholików jest też ich chęć do zajmowania się rodziną, a nie sobą. .Wyzwalanie” rodziców może być ucieczką od zajmowania się
swoimi trudnościami. Tymczasem trzeba sobie uświadomić, że nie zmieni się rodziców i że własne wyzdrowienie nie zależy od stanu zdrowia rodziny.
Innym sygnałem ostrzegającym, że pojawia się zniechęcenie, jest tendencja do przypisywania rodzinie alkoholowej wszystkich kłopotów życiowych lub nieprzypisywanie żadnego. Po prostu trzeba zrozumieć, że żadne ekstremum nie pomaga i że z dzieciństwa wyniosło się nie tylko krzywdę i ból, ale i ogromną siłę do budowania własnego życia.
Gdy dominującymi przeżyciami towarzyszącymi zdrowieniu są lęk i ból, spowodowane wzrastającą świadomością sytuacji życiowej, wówczas pojawia się niepokój, że nastąpiło pogorszenie i należy szybko zakończyć pracę nad sobą. W rzeczywistości ten lęk powinien być drogowskazem w procesie zdrowienia, wskazującym na problemy do rozwiązania.
Podczas procesu zdrowienia pojawiają się momenty złego samopoczucia. Leczonego przytłaczają zarówno nowe, świeżo odkryte rzeczy, jak i te, które jeszcze pozostały do odkrycia. Ma ochotę powiedzieć: „Dosyć, nie poczuję się już lepiej, kończę to”. Czuje się izolowany, nagle przekonuje się, że nie ma przyjaciela, z którym może porozmawiać. Ciągle krytykuje siebie i innych. Dręczy go powracające silne uczucie depresji i niepokoju lub brak bezpieczeństwa. Nie może spać. Nadużywa alkoholu albo innych środków zmieniających świadomość. Ogarnia go uczucie beznadziejności. W procesie zdrowienia wyraźnie ujawnia się jego lęk przed zaufaniem drugiemu człowiekowi, przed bliskością i intymnością. Użyteczne są tu zasady uczenia się nowych relacji poprzez podejmowanie ryzyka i poznawanie innych ludzi „krok-po-kroku”.
„Spoczęcie na laurach” po dokonaniu w sobie zasadniczych zmian i wytyczeniu celów na przyszłość jest ostatnim zagrożeniem dla rozwoju. Aby zdrowieć, trzeba być stale zaangażowanym w utrwalanie przemian. Obserwowanie siebie staje się częścią życia, pomaga odpowiednio wcześnie zauważyć „czerwone światło”, które sygnalizuje, że dziecko alkoholika powinno intensywniej niż zwykle zadbać o siebie, często z pomocą wykwalifikowanego specjalisty.
Czy można rozwijać się bez przeżywania wewnętrznych kryzysów? Raczej nie. Na proces rozwoju człowieka zazwyczaj składają się dwa kroki do przodu i jeden do tyłu. Ten ostatni dostarcza informacji zwrotnych ważnych dla dalszego rozwoju i wzmacniania efektów uczenia się. Ponadto codzienne życie często jest nieprzewidywalne i pojawiają się w nim kryzysy, z których chcemy wychodzić tak, by maksymalizować swoje wewnętrzne możliwości.

Agnieszka Widera-Wysoczańska
Agnieszka Widera-Wysoczańska jest doktorem psychologii, adiunktem Zakładu
Psychologii Klinicznej w Instytucie Psychologii Uniwersytetu Wrocławskiego.
Od 1 5 lat prowadzi terapię dla osób, które doznały urazu chronicznego
w dzieciństwie, a także szkoli profesjonalistów w zakresie diagnozy i terapii.
Jej pasją są podróże.

4 myśli nt. „„Pijany – czyli co dzieje się z dzieckiem alkoholika”

  1. a czy spanie dziecka (i nie tylko) pośród oparów alkoholu może wpływać na jego zdrowie? pisze o tym że ciało pijącego ustawicznie wydziela mocno kwaśny zapach który bardzo jest przykry.

    • Pamiętaj, że tylko długoterminowa terapia może przynieść efekty i zwykle przynosi, ale trzeba do tego wytrwałości i systematyczności. Ty jednak masz o co walczyć, więc zachęcam! A rodziny nie zniszczysz, jeśli wypowiesz temu zdecydowaną walkę. Walcz!

  2. Przeczytałam to i jestem w szoku;/
    Wszystko to prawda w 100%…
    Jestem 3 dzieckiem z rodziny ,gdzie Matka po śmierci Ojca zaczęła pić-19lattemu-do dnia dzisiejszego…
    Nie daję sobie rady z psychiką,często chodzę na terapie ale to pomaga tylko na chwilę..
    Nie potrafię się porozumieć z ludzmi i widzę wprawie każdym wroga;/
    Mam dziecko ;) i męża bardzo wyrozumiałego i kochającego,który przeżył wiele złych chwil u mego boku przez około 12 lat-nadal przeżywa gdy budzę się w nocy płacząc bo śniło mi się jakieś przykre zdarzenie z dzieciństwa-a zaznaczę ,że mam 27 lat….
    Nie utrzymuję kontaktu z rodziną-z Matką i trojgiem rodzeństwa.Rodzeństwo ma podobne problemy do Matki,ja brzydzę się alkoholem,wręcz czuję odrazę …
    Nie wiem jak to wszystko opisać,ale wszystko dookoła mnie przeraża,przerasta,wszystko jest zauważalne jako zło;/
    Boję się ,że to zniszczy moją rodzinę ,którą teraz sama posiadam…..

  3. Witam po prawie 4 latach znajomości z moim partnerem dopiero teraz odkryłam prawde , że jego matka jest alkoholiczką. Wszystkie problemy które pojawiały się w naszym związku , pokrywają się dokładnie w tym co napisaliście powyżej. Zawsze wiedziałam że potrzebuje On jakiejś terapii bo jego podejście do życie było zawsze podszyte wątpliwościam, brakiem wiary we wszystko, podejrzliwością taką przesadną,uciekał gdy pojawiał się mały problem. Teraz już wiem dzięki Wam dlaczego tak się działo. Jego matka wciąż chce utrzymywac z Nim bardzo bliski kontakt , stosuje szantaż emocjonalny , mój partner ciągle musi jej pilnowac ponieważ tak sobie wmówił . Przykre to wszystko , ucze go życ na nowo ale jest mi ciężko bo to trudne , bycie takim psychoterapeutom i zaczynam nienawidziec Jego matki bo też nie pozwala mu samemu swobodnie życ , wręcz ciągle siedzi mu na ramieniu, gdyby tylko dał się namówic na terapie, bylibyśmy szczęśliwsi ale to się chyba nieuda

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>