Pekin – miasto drapaczy chmur

W Pekinie znajduje się ponad 280 drapaczy chmur. Najwyższy z nich to Centrum Jing Guang – ma ponad 207 m wysokości
Nowoczesna metropolia i… miasto kolejek. Aby zobaczyć najcenniejsze zabytki, trzeba odstać swoje lub wstać bardzo wcześnie, by ubiec tłumy turystów
To miasto zmienia się z dnia na dzień! Nie ma w tym cienia przesady. Ci, którzy byli tu zaledwie rok temu, dziś go nie poznają. W ekspresowym tempie powstają nowe gmachy i – oczywiście – obiekty sportowe. Pekin jest przecież gospodarzem tegorocznych Igrzysk Olimpijskich. W tej kosmopolitycznej metropolii, jaką się staje Pekin, sąsiadują ze sobą wielkie centra handlowe, kilkusetletnie zabytki
i slumsy. To 200 km linii metra i 25 milionów drzew, posadzonych specjalnie na igrzyska, by zneutralizować smog, jaki unosi się nad miastem.
Jak w centrum tego molocha znaleźć nieco spokoju? Najlepiej udać się do Świątyni Lamajskiej: niezwykły klimat gwarantują drewniane buddyjskie zabudowy, mnisi w bordowych lub żółtych szatach i lekka mgiełka z kadzidełek.
Czas zobaczyć plac Tiananmen i portret Mao Zedonga wiszący na Bramie Niebiańskiego Spokoju. Przez nią wejdziesz do Zakazanego
Miasta. Największy zachowany kompleks pałacowy na świecie jest najpopularniejszą atrakcją Chin. Niegdyś zwykli śmiertelnicy nie mieli tu wstępu (stąd nazwa tego miejsca). Dziś może tu wejść każdy, po uiszczeniu odpowiedniej opłaty. To nie jedyna atrakcja turystyczna. Jest ich mnóstwo i o wszystkich trąbią kolorowe przewodniki. Warto je mieć, bo dogadanie się z Chińczykami graniczy z cudem. Choć wszyscy uczą się angielskiego, w ich wydaniu jest to język zupełnie niezrozumiały.

„Na żywo” 24 IV 2008

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *