Islam w relacjach z innymi religiami

IMAM ABDULJALIL SAJID
Islam w relacjach z innymi religiami

Jest ironią naszych czasów, że światło nauki islamskiej, które
położyło kres ciemnym wiekom na Zachodzie, jest dziś postrzegane jako
odpowiedzialne za nadejście wieku terroru.

Bismillah Hir Rahma Nir Rahim (Rozpoczynam w imię Boga Najłaskawszego
i Najmiłosierniejszego). Pozdrawiam Was pozdrowieniem islamu
(Assalamu Alaykum wa Rahmatullah wa Barakathu – Niech Boże
błogosławieństwo i pokój będą z nami wszystkimi). (…)

Rozpocznę od wyjaśnienia różnicy między terminami „islamski” i
„muzułmański”. Większość osób sądzi, że są to synonimy, których
można używać zamiennie, i często mówią: „islamski” w sytuacji,
gdy powinni powiedzieć „muzułmański”, i na odwrót.
Słowo „islam” powinno być używane wyłącznie na określenie
„Drogi Życia” opartej na nadprzyrodzonych źródłach. Są to
Księga znana jako Koran, czyli słowo Boże, i Sunna, czyli
potwierdzone sposoby postępowania Proroka (niech pokój i
błogosławieństwo Boże zstąpią na niego). Muzułmanie jako ludzie mogą
w sposób wolny zdecydować, czy chcą trwać przy Bożych wskazaniach,
czy też od nich odstąpić, zależnie od rozstrzygnięć dokonanych we
własnym sumieniu. Islam nigdy nie twierdził, że jest nową wiarą. Jest
to ta sama wiara, którą Bóg ustanowił, stwarzając pierwszego
człowieka zesłanego na ziemię – Adama. Islam uznaje prawie
wszystkich biblijnych i żydowskich proroków jako proroków islamu, a
ich przesłanie za przesłanie islamu w takim stopniu, w jakim znajduje
to potwierdzenie w Koranie, Księdze islamu. Kodeks moralny i etyczny
islamu jest podobny do tego, który znajdujemy w judaizmie,
chrześcijaństwie i wielu innych głównych religiach świata. Jedyne
różnice dotyczą teologii, pojęć i praktyk w oddawaniu czci Jednemu
Jedynemu Bogu oraz tego, w jaki sposób etyka i moralność powinny
kierować wszystkimi sferami naszego życia. Muzułmanin musi spełniać
dobre uczynki i działać dla dobra wszystkich we współpracy z innymi
ludźmi.
Istniejące obecnie napięcia między niektórymi społeczeństwami
muzułmańskimi a społeczeństwami zachodnimi szukającymi swojej
duchowości, tragiczny konflikt między Żydami i Arabami (właściwie
między Izraelczykami i Palestyńczykami), obecność w społeczeństwach
Europy ważnych i znaczących mniejszości muzułmańskich, wreszcie
wyzwania nowoczesności dotyczące miejsca osób wierzących we
współczesnych zsekularyzowanych społeczeństwach – wszystko to jest
przyczyną coraz większej liczby przeszkód, nieporozumień i wypaczeń,
które podsycają społeczną wyobraźnię w każdym narodzie czy
społeczności przeciw „innym”. Zamiast dostrzegać otwierające
się nowe możliwości uczenia się od siebie nawzajem, integracji i
skorygowania starych przesądów, zbyt często jesteśmy świadkami
prowadzonych w mediach kampanii przeciw „islamskiemu
radykalizmowi”, „islamskiemu fundamentalizmowi” i
„islamskiej przemocy i terroryzmowi”. Takie sformułowania
zawierają wewnętrzną sprzeczność, gdyż islam jako wiara nie opowiada
się za przemocą i terrorem.
Potępiam zabijanie ludzi, gdziekolwiek ma ono miejsce. Obecna
przygnębiająca sytuacja w Ziemi Świętej napawa mnie głębokim
smutkiem. Czytamy w mediach o wzrastającej islamofobii i
antysemityzmie. Nieustające akty przemocy na Bliskim Wschodzie
sprawiają, że coraz więcej rozsądnych ludzi z całego świata łączy się
w nawoływaniu do pokoju i bezpieczeństwa w Ziemi Świętej, rzucając
wyzwanie bigoterii i przesądom, które odgrywają dominującą rolę w
podsycaniu podziałów. (…)

Wspólne uczestnictwo w człowieczeństwie
Wspólnoty żydów i muzułmanów wierzą w Boga Wszechmogącego, który nas
wszystkich stworzył. Obie wyznają jednego prawdziwego Boga, który
utrzymuje świat w istnieniu, a Jego wola została przekazana ludzkości
przez objawienie prorockie. Obie nauczają o nieśmiertelności duszy i
nagrodzie lub karze w przyszłym życiu człowieka po śmierci. Obie
głoszą podobne moralne i etyczne normy życia w społeczności.
Muzułmanie czczą tego samego Boga, co chrześcijanie i żydzi.
Niektórzy nie-Arabowie są zdezorientowani imieniem Allah,
tymczasem Allah to arabskie słowo oznaczające Boga. Dla muzułmanów
nie ma tu żadnej niejasności: jeden prawdziwy Bóg jest Bogiem
Abrahama, Mojżesza, Jezusa, Mahometa i każdego stworzonego człowieka.
Abraham jest faktycznym punktem wyjścia ich zasadniczych wzajemnych
powiązań. Chociaż zachodzą różnice w rozumieniu jedności Boga,
judaizm, islam i chrześcijaństwo rzeczywiście tworzą „rodzinę
religii monoteistycznych”. Wiara w to, że Bóg stworzył każdego
człowieka na swój obraz i przeznaczył do życia wiecznego, jest zasadą
wspólnego rozumienia godności mężczyzny i kobiety na podstawie ich
podstawowej równości przed Bogiem we wspólnym człowieczeństwie. Z
uwagi na aktualny konflikt na Bliskim Wschodzie często zapomina się
dziś o godnej podziwu harmonii i symbiozie naszych religii, którą
odnotowuje historia. Dobrze byłoby, gdyby uczeni spojrzeli wstecz na
ich współistnienie niegdyś w Hiszpanii. Encyclopaedia Britannica
pisze w tym kontekście o „niemal bezgranicznej” tolerancji ze
strony muzułmanów.

Dzieci Abrahama
Muzułmanie, chrześcijanie i żydzi są nie tylko dziećmi Wszechmogącego
Boga i mają udział we wspólnym człowieczeństwie, ale są też dziećmi
praojca Abrahama, który jest ojcem Izaaka i Izmaela. Abraham
(Ibrahim), wielki prorok muzułmański, który jest także wielkim
patriarchą dla żydów i chrześcijan, szczyci się dziedzictwem wielu
tysiącleci. Żydzi i chrześcijanie jako krewni są Ludźmi Księgi. Od
Adama w początkach dziejów do Ibrahima (Abrahama) rozciągają się
dzieje historii ludzkości, która obejmuje wielkie religie świata i
napawa nadzieją i optymizmem na przyszłość. (…) Podczas gdy syn
Abrahama Izaak jest praojcem żydów i chrześcijan, linia islamska
pochodzi o innego syna Abrahama, Iszmaela (Izmaela). Obaj synowie:
Iszmael i Iszak (Izaak) byli obecni przy śmierci Abrahama.

Ludy Księgi
Islam jako religia daje swoim wyznawcom konkretne wskazania, którymi
mają się kierować w relacjach z ludami Księgi, czyli Żydami, ludźmi
należącymi do innych religii, a nawet niewierzącymi. Niemuzułmanie
mają być traktowani na następujących zasadach: Birr (życzliwość),
Khair (wspólne dobro), Salam (pokój), Adil (sprawiedliwość) i Qist
(równość).
W innym miejscu Święty Koran mówi:
Zaprawdę, wśród ludu Księgi (żydów i chrześcijan) są tacy,
którzy wierzą w Boga i w to, co wam zostało zesłane, i w
to, co im zostało zesłane, korząc się przed Bogiem; i oni
nie sprzedają znaków Boga za małą cenę! Oni otrzymują
nagrodę u swego Pana, zaprawdę, Bóg jest szybki w rachunku
(Święty Koran 3:199).
Pokojowe współistnienie chrześcijan, muzułmanów i żydów rozpoczęło
się w czasach Proroka islamu. Należy zwrócić uwagę, że Żydzi powitali
Proroka wraz z innymi mieszkańcami miasta, kiedy przybył do Medyny w
czasie wędrówki (hidżry). Prorok podjął kroki w kierunku dobrych
relacji z żydami i innymi wspólnotami w Medynie, jeszcze zanim tam
dotarł. Po otrzymaniu zaproszenia z Medyny od jednego z plemion,
które przyjęło islam, jeszcze przed przybyciem tam Prorok podpisał
umowy z Żydami i innymi plemionami mieszkającymi w mieście.
Umowy te wyraźnie określały zobowiązania każdej ze stron i na ich
podstawie Prorok ustanowił konstytucję z Medyny (Mithaq al Madinah).
Jest to pierwsza w świecie spisana konstytucja miasta państwa i jeden
z najwspanialszych dokumentów politycznych kiedykolwiek napisanych
przez jakiegokolwiek człowieka sprawującego władzę. W myśl tej
konstytucji każdy Żyd, który żył w otoczeniu muzułmanów, był
uprawniony do otrzymywania pomocy z ich strony i przysługiwały mu
takie same prawa, jak im, bez jakiegokolwiek niesprawiedliwego czy
stronniczego traktowania. (…)

Wzajemne uczenie się od siebie
Od lat podkreśla się, jak ważne jest uczenie się od siebie nawzajem.
W procesie zastanawiania się nad swoim stosunkiem do islamu wielu
chrześcijan przyjmowało, że dużo z tego, co uchodziło za wiedzę
obiektywną, nie było wolne od naleciałości ideologicznych. Ci, którzy
zaangażowali się w dialog, byli świadkami nowego wzajemnego
zrozumienia opartego na obustronnej chęci słuchania. Uświadomili
sobie także potrzebę dobrowolnego pytania samych siebie o to, jak
rozumieją swoją tradycję i otwarcie się na rozumienie innych na ich
własnych zasadach. Niektóre Kościoły, wydziały teologiczne i inne
instytucje edukacyjne podjęły inicjatywę krzewienia wiedzy o islamie
i muzułmanach. Podobne próby zostały ostatnio podjęte przez niektóre
instytucje muzułmańskie. Dzieje się to nie bez pewnych niedociągnięć
i trudności. Niektóre z nich wynikają z ograniczeń i niejasności
związanych z nauczaniem chrześcijan o islamie przez innych
kompetentnych chrześcijan niejako w imieniu muzułmanów. Inne dotyczą
możliwości i wyzwań, które wiążą się z zapraszaniem muzułmanów do
przekazywania chrześcijanom wiedzy o islamie w dostępny dla nich
sposób, z uwzględnieniem pluralizmu poglądów i stanowisk w obrębie
wspólnoty muzułmańskiej.
Stoimy więc przed wymagającym cierpliwości, lecz pilnym zadaniem
uczenia się siebie nawzajem i interpretowania własnej tradycji oraz
wzajemnego interpretowania swoich tradycji. Chrześcijanie, którzy
znają islam, i muzułmanie, którzy znają chrześcijaństwo dzięki
systematycznym studiom i dialogowi, powinni współpracować nie tylko
ze względu na siebie nawzajem w zależności od potrzeb, ale także ze
sobą nawzajem. Korygowanie wyobrażeń kreowanych przez media i
sprostowanie poglądów jest niewątpliwie owocem dialogu, ale
jednocześnie też umożliwia autentyczny dialog.

Przemoc a religia
Problem przemocy i uprawomocnienia jej przez nauczanie i praktyki
religijne jest sporadycznie i zazwyczaj pośrednio podnoszony podczas
spotkań w ramach dialogu
chrześcijańsko-muzułmańsko-żydowskiego. W opinii niektórych
chrześcijan i żydów jest to kwestia wywołująca zbyt głębokie
podziały, by poruszać ją w tak wciąż kruchym procesie budowania
wzajemnego zaufania i zrozumienia. Jednak dziś zależność między
przemocą a religią ponownie staje w centrum zainteresowania, a
głównym przedmiotem dociekań jest muzułmańskie podejście do problemu.
W niektórych kręgach obserwuje się tendencję do pochopnego
doszukiwania się wytłumaczenia niedawnych zbrodniczych ataków w
świętych księgach i kodeksie religijnym islamu, które rzekomo mają
uzasadniać i usprawiedliwiać przemoc. Skutek jest taki, że nie bada
się dostatecznie wnikliwie pozareligijnych czynników, nie mówiąc już
o ich wyczerpującej analizie, zanim przejdzie się do wymiaru
religijnego. Jednym z przykładów jest sposób przedstawiania z jednej
strony państwowej przemocy Izraela, w której ramach Palestyńczycy są
wywłaszczani, a ich ziemie okupowane, a z drugiej przemoc oporu
palestyńskiego. Anatomia terroryzmu zyskuje przewagę nad jego
genealogią. Kiedy niektórzy ludzie obciążają odpowiedzialnością
tradycyjne wychowanie religijne za rozpowszechnianie kultury
nienawiści, nie dostrzegają, że to nie tradycyjne wartości religijne
prowadzą ludzi do przemocy, ale ich utrata, której nie można niczym
zastąpić. Stąd bierze się frustracja oraz poczucie żalu i odrazy.
Przemocy nie da się wyjaśnić ani uzasadnić „odwieczną
nienawiścią”, ponieważ „odwieczna nienawiść” jest czymś, co
się wciąż na nowo przywołuje, albo wręcz wymyśla w kontekście już
dokonującej się konfrontacji i przemocy.
Dopiero kiedy zbadamy bezpośrednie przyczyny przemocy w ich
aktualnych przejawach i historii, żydzi, chrześcijanie i muzułmanie
będą mogli w sposób wiarygodny razem rozważać i współuczestniczyć w
dyskusjach dotyczących wewnętrznych kwestii każdej wspólnoty, takich
jak dżihad, sprawiedliwa wojna czy męczeństwo. (…)
Jestem głęboko przekonany, że musimy ponownie opowiedzieć się za
wartością wzajemnego szacunku, solidarności i pokoju. Nie ma miejsca
na apatię i wycofanie się, a tym bardziej na wzajemną niechęć. Nie
wolno nam ulec strachowi czy pesymizmowi. Jako wierzący wywodzący się
ze wspólnoty żydowskiej, chrześcijańskiej i muzułmańskiej musimy
razem stawić czoła wielorakim wyzwaniom naszych czasów.

Terroryzm
Islam i terroryzm to pojęcia wzajemnie się wykluczające. Islam
potępia i odrzuca wszelkie formy terroru, zabijania bez należytego
procesu sądowego, niesprawiedliwość, korupcję, tyranię i ucisk. Nie
ma uzasadnienia dla użycia określeń w rodzaju „islamscy
terroryści”. Jednak jako muzułmanie musimy odpowiadać za czyny
innych muzułmanów, popełniane w imię islamu. Wstyd mi, kiedy słyszę,
że muzułmanie łamią Prawo islamu. Szczerze przepraszam tych, którzy
gdziekolwiek w świecie ucierpieli z powodu jakichkolwiek
bezsensownych czynów tak zwanych muzułmanów i ponieśli szkodę z tego
tytułu. Zabijanie na oślep niewinnych ludzi jest czynieniem zła.
Błagam Allaha o przebaczenie za każdy popełniony błąd i proszę także
moich bliźnich o wybaczenie. Niemniej musimy znaleźć bezpośrednie
przyczyny problemu i wyzwania, jakim jest terroryzm, nienawiść i
krzywda.
Terroryzm jest w swej istocie działaniem systematycznym, zaplanowanym
i umyślnym. Obejmuje wiele aspektów życia na całym świecie, a
przejawia się w wielorakich formach. Zdarza się, że całej religii
islamskiej przypisuje się odpowiedzialność za czyny garstki
muzułmanów powiązanych z aktami zniszczenia i terroru. Islam, w
którego nazwę wpisany jest pokój, nie może zachęcać swoich wyznawców
do działania na rzecz śmierci i zniszczenia. Jest ironią naszych
czasów, że światło nauki islamskiej, które położyło kres ciemnym
wiekom na Zachodzie, jest dziś postrzegane jako odpowiedzialne za
nadejście wieku terroru. Islam to pokój, nie terror. Kiedy
fundamentaliści chrześcijańscy podkładają bomby pod kliniki, w
których dokonuje się aborcji, i zabijają lekarzy, media nie
utożsamiają tych aktów przemocy ze świętą wojną, chociaż owi
fundamentaliści chrześcijańscy powołują się na Biblię i Boga.
„Nie” – dla przemocy, „tak” – dla dialogu.

Ekstremizm religijny
Islam jest religią umiaru. Święty Koran określa muzułmanów jako naród
znajdujący się pośrodku, aby był świadkiem dla ludzi (2:143), i radzi
im, aby nie wykraczali poza granice swojej religii i nie podążali za
skrajnościami w interpretacji wiary (Święty Koran 4:171, 5:77,
22:78). Święty Prorok ostrzegał muzułmanów: „Strzeżcie się
skrajności w waszej religii, ponieważ ludy przed wami zostały
unicestwione z powodu swej skrajności”, „Nie bądźcie surowi dla
siebie w swych sądach w sprawach wiary”, „Zawsze wybieraj łatwą
drogę w swojej wędrówce wiary. Z pewnością religia jest łatwa”
(Zbiór powiedzeń Świętego Proroka, spisali Ahmed, Nisai, Al-Hakim
i Ibne Maja).
Islam wierzy w społeczeństwo obywatelskie zbudowane na rządach prawa,
a każdy, kto wprowadza chaos (Fitna albo Fasad) w społeczeństwie,
siejąc terror, może być potraktowany jak harabi (ten, kto wypowiada
wojnę społeczeństwu) i należy wymierzyć mu sprawiedliwość w procesie
sądowym. Islam i terroryzm to wykluczające się pojęcia. (…) Nic
nie uzasadnia posługiwania się określeniem „terroryści
islamscy”. Święty Prorok islamu powiedział: „Na Boga, nie jest
prawdziwym wyznawcą ten, przez którego złośliwość jego sąsiedzi nie
czują się bezpieczni” (Bukhari, Muslim). Jako muzułmanin potępiam
religijną bigoterię, nietolerancję i ekstremizm i proszę wszystkich
rozsądnych ludzi, niech przyłączą się do mnie w wyrazach potępienia i
wspólnie dołóżmy starań, żeby wykorzenić to zło z naszych szeregów.

Świętość życia
Jednym z wyróżników współczesnego świata jest przytłaczająca obecność
przemocy w naszych społeczeństwach. Ślepa i bezmyślna przemoc to
jedno z głównych zagrożeń światowego pokoju i bezpieczeństwa. Islam
stoi na straży świętości ludzkiego życia, gdyż podobnie jak wszystkie
inne tradycje religijne Święty Koran naucza, że zabicie jednego
niewinnego człowieka jest jak zabicie całego rodzaju ludzkiego
(Święty Koran 5:32, 6:151, 17:33). Islam uważa każdą formę życia za
świętą. Pierwszym i podstawowym prawem danym przez Boga każdej
istocie ludzkiej jest prawo do życia w pokoju i bezpieczeństwie.
Jednak odebranie przez państwo życia zbrodniarzowi jest dopuszczane w
islamie, gdyż stoi on na straży rządów prawa i wspomaga utrzymanie
pokoju i bezpieczeństwa w społeczeństwie. Tylko właściwy i
upoważniony do tego sąd może zdecydować o tym, czy dany człowiek
zrzekł się swego prawa do życia, gdyż zlekceważył prawo do życia i
pokoju przysługujące innym ludziom. Oskarżonemu należy zapewnić pełną
możliwość skorzystania z prawa do obrony. Islam surowo zabrania
wymierzania kary śmierci poza procesem sądowym i umyślnego zabójstwa.
Zabójstwo dokonane na sobie samym (samobójstwo) jest zakazane w
islamie (Święty Koran 4:29) jako brak poszanowania Bożego daru życia.
Zgodnie z Prawem islamu ci, którzy popełniają lub usiłują popełnić
samobójstwo, winni są ciężkiego grzechu i będą wrzuceni w ogień
piekielny. Nawet chorym, którzy cierpią silny ból, nie wolno wyrażać
pragnienia śmierci. Święty Prorok mówi: „Nie wyrządzaj krzywdy
sobie, nie rań innych”. Święta księga islamu nie wzywa młodych
ochotników do tego, by obwiązywali się ładunkami wybuchowymi i
odpalali je w zatłoczonych miejscach publicznych. To jest oczywiste.
Zamachowcy samobójcy wypowiedzieli nowy rodzaj wojny, której nie
sankcjonuje żadna wiara religijna. (…)

Dialog
Sens słowa „dialog”, używanego dziś jako określenie spotkania
indywidualnych ludzi lub grup reprezentujących różne religie czy
światopoglądy, jest czymś nowym. W przeszłości, kiedy spotykały się
ze sobą różne religie lub systemy myśli, zasadniczym celem było
pokonanie przeciwnika, ponieważ każdy był absolutnie przekonany, że
tylko on sam zna tajemnicę ludzkiego życia. W bliższych nam czasach
osoby szczerze przekonane o tym, że to one mają rację, stopniowo
doszły do wniosku, że nie posiadają wyłączności na tę tajemnicę i
wręcz mogą nauczyć się czegoś ważnego od siebie nawzajem. W
rezultacie zaczęły traktować spotkania z innymi religiami i sposobami
myślenia nie z pozycji nauczania, lecz uczenia się – wspólnego
poszukiwania głębszej wiedzy o znaczeniu życia. Na tym właśnie polega
dialog.
Nauka, którą wszyscy powinniśmy wyciągnąć z wydarzeń 11 września 2001
roku, 11 marca 2004 roku i 7 lipca 2005 roku, to konieczność
budowania mostów między poszczególnymi wspólnotami. Odpowiedzią jest
dialog prowadzony z godnością – szczera, uczciwa i taktowna
rozmowa. Czym jest dialog między ludźmi różnych wiar i jaki jest jego
cel? Te pytania wymagają jasnych odpowiedzi, w przeciwnym razie
zaczynamy się doszukiwać ukrytych motywów, a to uniemożliwia wzrost
zaufania.
Dialog to ustawiczna rozmowa między stronami, które nie mówią tego
samego i które dostrzegają i szanują różnice, sprzeczności i wzajemne
wykluczanie się różnych sposobów myślenia. Celem dialogu jest
zrozumienie i docenienie współrozmówców prowadzące do dalszej
refleksji nad konsekwencjami, które przekonania i wrażliwość innych
tradycji niosą dla naszego własnego stanowiska.
Jeśli weźmie się pod uwagę wzajemną niechęć i brak zrozumienia między
Żydami i Palestyńczykami, widać wyraźnie, że nie ma środków
doraźnych. Nie ma łatwych odpowiedzi czy prostych rozwiązań, które
zapewniłyby wzajemne zrozumienie, szacunek i współpracę. Jednak droga
nie jest zablokowana. Można iść naprzód. Islam żywi szacunek dla
judaizmu i wzywa do prawdziwego i pogłębionego spotkania, które
doprowadzi do zbudowania rzeczywistego partnerstwa. Islam uczy swoich
wyznawców uznawania prawdy obecnej w każdej religii i wyrzekania się
przemocy. Islam mówi, że lepiej byłoby, gdyby wszystkie domy modlitwy
zostały zburzone, nie wyłączając Mekki, niż miałaby zostać zabita
jedna niewinna osoba. Żydzi i muzułmanie żyją razem w Ziemi Świętej i
powinni razem budować życie we wzajemnym poszanowaniu i z uśmiechem,
który płynie z serca, nie tylko z ust.
Żydzi i chrześcijanie będą musieli podjąć szczególny wysiłek, żeby
lepiej poznać islam. Dotąd bowiem w dialogu
żydowsko-chrześcijańsko- -muzułmańskim dyskutanci zazwyczaj
prezentowali ograniczoną wiedzę o religii partnerów rozmowy. W
odniesieniu do islamu będą prawdopodobnie musieli przezwyciężyć
negatywne skojarzenia, na które nakłada się zwykła niewiedza i
zmasowana dezinformacja. Nieznajomość zagadnienia i błędne poglądy o
innych leżą u podstaw wielu problemów obciążających stosunki
żydowsko-chrześcijańsko-muzułmańskie.
(…) We współczesnym świecie, niezależnie od kręgu kulturowego, są
dwa sposoby przeciwdziałania nienawiści religijnej. Po pierwsze,
powinniśmy wpajać naszym dzieciom świadomość, że wielkością każdego
narodu są ludzie. Powinniśmy uczyć, jak bardziej kochać i wychodzić
sobie naprzeciw niezależnie od rasy, koloru skóry czy poglądów
religijnych. Wreszcie, musimy wymazać w naszym sercu i umyśle
negatywne stereotypy „innego”, ponieważ krzywdzące wyobrażenia
prowadzą do prześladowania, dyskryminacji, zastraszania i nienawiści.
(…)
Dociekania teologiczne usiłują wniknąć w bogatą duchowość wszystkich
trzech wiar. Wyróżnia się i zgłębia potrójny wymiar dialogu: 1)
dialog rozumu, w którym kładzie się nacisk na kwestie intelektualne;
2) dialog serca, w którym zaczynamy patrzeć na innych z ich własnej
perspektywy; 3) dialog rąk, w którym zadajemy pytanie, co jesteśmy w
stanie zrobić dla innych. Muzułmanów oskarża się obecnie, że są
zamkniętymi w swoich poglądach integrystami, fundamentalistami,
więźniami dogmatycznych przekonań. Oto niniejszym przedstawiam
liberalną, nowoczesną, humanistyczną muzułmańską propozycję. Oczekuję
odpowiedzi ze strony żydów, chrześcijan i zwolenników sekularyzmu na
moje zaproszenie do zaangażowania naszych myśli, wysiłków i historii
w sprawę pokoju, postępu, wyzwolenia i prawdy przez wiedzę i wspólne
wartości duchowe.
Celem dialogu może być zdobycie wiedzy o tym, jak różne tradycje
kulturowe i religijne radzą sobie z przekazywaniem systemu wartości i
jak możemy podejmować wyzwania codzienności, odwołując się do dawnych
systemów wartości. Należy na nowo odkryć w dialogu duchowe podwaliny
wyrzeczenia się przemocy w różnych tradycjach religijnych. Jedno z
naglących pytań, na które wszyscy powinniśmy szukać odpowiedzi,
brzmi: „Jak mamy mówić o Bogu w epoce, która była świadkiem tak
strasznych wydarzeń jak Szoah?”. Holokaust stoi przed naszymi
oczyma jak pomnik zła dokonującego się w dziejach ludzkich, nie
możemy zaprzestać wypowiadania się przeciw rasizmowi i nietolerancji.
Dla naszych horyzontów moralnych i wyborów życiowych jest sprawą
podstawową, abyśmy zrozumieli, czym był Holokaust i dlaczego
powinniśmy sprzeciwiać się rasizmowi, antysemityzmowi, bigoterii,
prześladowaniom i uprzedzeniom, w każdej formie i miejscu. Holokaust
ma znaczenie także dziś, ponieważ ci, którzy ocaleli, są
przypomnieniem o „piekle na ziemi, którego nigdy nie wolno
zapomnieć”. Wydarzenia w Ruandzie, Bośni i Kosowie ponownie
uświadomiły nam, że okropieństwa takie jak te z czasów nazizmu można
udaremnić tylko wtedy, gdy mężczyźni i kobiety gotowi są stawić im
opór. (…) W moim najgłębszym przekonaniu, pamięć o przeszłości
należy podtrzymywać w sposób czynny, nie zaś bierny. Jeśli mamy
unikać błędów przeszłości, powinniśmy kształcić ludzi, zwłaszcza
naszą młodzież. Podstawowym obowiązkiem każdego z nas jest chronić i
umacniać prawa obywatelskie i ludzkie wszystkich naszych braci i
sióstr, którzy żyją wokół nas, niezależnie od koloru ich skóry,
wyznania, pochodzenia etnicznego i wyglądu. Chrześcijanie, żydzi i
muzułmanie muszą odrzucić obłąkane, fanatyczne i ekstremistyczne
odłamy. (…)

Jedność, różnorodność i nadzieja
Widzimy, że po 11 września 2001 roku, 11 marca 2003 roku, 7 lipca
2005 roku, po I i II wojnie w Zatoce nie nastąpił ani koniec
historii, ani starcie cywilizacji. Instytucje, narody, grupy i
wszyscy przyzwoici ludzie muszą współpracować i kształtować
współczesny świat jako miejsce pokojowego współistnienia. Wspólnie
jesteśmy odpowiedzialni za dawanie nadziei i wprowadzanie jej w
życie. Byłoby jednak nieroztropnością zaprzeczać, że dopóki
muzułmanie nie doświadczą autentycznej tolerancji i współczucia
okazanego narodowi palestyńskiemu, dopóki nie zostanie uznane prawo
muzułmanów do świętego miasta Jerozolimy i dopóki nie zostanie
powstrzymane nieprzyjazne nastawienie mediów, dopóty nie nastąpi
koniec konfrontacji między religiami i narodami. Ludy Księgi –
muzułmanie, żydzi i chrześcijanie – muszą znaleźć sposób życia
razem w pokoju. Jeśli nie potrafimy myśleć w kategoriach wspólnych
naszym szlachetnym religiom, zacznijmy myśleć w kategoriach wspólnego
dziedzictwa kulturowego jako ideału, ku któremu możemy dążyć.
Powinniśmy się zobowiązać do poszerzania naszej wiedzy o sobie
nawzajem przez pozytywne myślenie i pragnienie zrozumienia drugiej
strony. Zobowiążmy się odważnie bronić pokojowego nauczania i
interpretowania islamu i dawać przykład pokojowej postawy w naszym
życiu osobistym, rodzinnym i społecznym, abyśmy na naszej drodze
życia byli pożyteczni dla naszych społeczeństw, umacniali pokój,
budowali mosty ponad podziałami i żyli w zgodzie z naturą.
Pamiętaj, pamiętaj, pamiętaj. Zło nie jest w ciele. Zło jest w
umyśle, więc nie wyrządzaj krzywdy nikomu. Po prostu przemieniaj
umysł. (…)

przeł. Małgorzata Wiertlewska

* ABDULJALIL SAJID imam, przewodniczący Muzułmańskiej Rady ds.
Zgodnego Współistnienia Religii i Ras w Wielkiej Brytanii,
reprezentuje najbardziej postępowy nurt poszukiwania takiej
interpretacji islamu, która przekazywałaby istotne treści w XXI
wieku.

4 myśli nt. „Islam w relacjach z innymi religiami

  1. Co za bzudra. Przeczytałem do momentu że kodeks moralny Islamu jest taki jak chrześcijan itp. Kodeks katolików pozwala na stosunki intymne z niemowlakami?!

    • Proszę nie zamieszczać komentarzy, które mogą wpływać na fałszowanie prawdy. Żaden kodeks religijny ni moralny nie pozwala na tego typu akty.

  2. To jest poprawnie polityczny belkot, ktory na sile wybiela Islam i tendencyjnie ukazuje go w pozytywym swietle. Droga autorko – prosze napisac tez o tych aspektach Islamu, jakie sa w 100% sprzeczne z Chrzescijanstwem i ktore kompromituja Islam w oczach spoleczenstw Zachodu. Cale szczescie, ze w Internecie jest cala masa rzetelnych materialow a temat Islamu, a nie tylko falsz i manipulacje takie jak ten artykul.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *