„Islamophonic – nowe dziennikarstwo?”

Nadagopal R. Menon, tłum. H. Siemaszko

Dobrze udokumentowano rolę mediów europejskich w odtwarzaniu oraz wzmacnianiu stereotypów i negatywnego obrazu mniejszości religijnych i etnicznych, szczególnie muzułmanów. Ponieważ media są dla większości głównym źródłem informacji o społecznościach mniejszościowych, negatywne obrazowanie ma potencjalnie ogromny wpływ na związki pomiędzy społecznościami w wielokulturowej i wieloetnicznej Europie.

Potrzeba nowych form reporterskich, uwrażliwionych na wieloznaczność i zmiany, a co za tym idzie promujących zrozumienie międzykulturowe. Brytyjski podcast „Islamophonic” ma intrygujące propozycje.

Jak można ulepszyć reporterstwo? Czy istnieją przykłady godne naśladowania? W tym artykule będę próbował dowieść, że Edward Said w swojej książce z 1997 roku „Covering Islam” daje wartościowy wgląd w islam i życie muzułmanów, z którego mogliby korzystać wnikliwi reporterzy. Później wspomnę o jednym rzadkim przypadku reportażu, w którym właśnie je wykorzystano – „Islamophonic”, cotygodniowy podcast informacyjno-rozrywkowy, który zaczęła zamieszczać w Internecie w styczniu tego roku londyńska Guardian Media Group. Poprzez analizę trzech fragmentów z podcastów, praca ta demonstruje jak wyrafinowany i odpowiedzialny sposób mówienia o sprawach muzułmańskich i samych muzułmanach przyjęła grupa tworząca „Islamophonic.” Koniec artykułu to zwrócenie uwagi czytelnika na to, jak tego rodzaju reportaż powinien przyczynić się do stworzenia lepszych stosunków pomiędzy środowiskami w społeczeństwie wielokulturowym i wieloetnicznym, jakim jest Wielka Brytania.

Zrozumienie islamu

Edward Said sugeruje w „Covering Islam”, że islam powinien być postrzegany przynajmniej na trzech płaszczyznach, które znacznie się od siebie różnią, lecz mimo to są w jakiś sposób ze sobą powiązane. Po pierwsze sam Koran, główna księga religijna islamu. Po drugie szerokie ramy interpretacyjne: ogromny korpus komentarzy koranicznych (tafsir), wiele biografii Proroka (sira), tradycja Proroka (hadis) oraz szkoły prawa muzułmańskiego. Po trzecie i najważniejsze, istnieje poziom, „na którym przeżywano różne ideologie, praktyki, do których je odnoszono, praktyki, które z pewnością wpłynęły na nie, jeśli ich nie zainspirowały To rzeczywistość wiernych – muzułmanów. Tu wiara istnieje w swojej najbardziej złożonej i różnorodnej formie, sprawiając, że ograniczające generalizacje oparte na dwóch pozostałych poziomach niewiele znaczą. Jednak wszystkie trzy poziomy trwają w nieustannej interakcji i nie można ich mechanicznie od siebie oddzielić. Said również podkreśla, że islamu nie można używać jako słowa-wytrychu tłumaczącego wszystko, co dzieje się w życiu muzułmanów.

Islamophonic rozpoczęło zamieszczanie podcastów 24 stycznia 2007 roku. Założone przez młodą muzułmankę, dziennikarkę „The Guardian”, Riazat Butt, jest prawdopodobnie pierwszym i jedynym w swoim rodzaju programem produkowanym przez zachodnie media, których właścicielem nie jest żadna mniejszość kulturalna ani religijna. Artykuł „The Guardian” z 22 stycznia 2007 ogłaszający początek „Islamophonic” cytował Riazat Butt, która podkreślała, że podcast „wyjdzie poza typowe relacje na temat aktualnych wydarzeń” i będzie traktował o tym, „jak islam jest przeżywany i jak się nim oddycha w tym kraju [Wielkiej Brytanii].” Dotychczas powstało ponad 20 odcinków (trwających średnio 20-25 minut). Podcast ukazuje się co tydzień (w środy) i traktował już o wielu sprawach związanych z islamem w Wielkiej Brytanii – ekstremizmem, nadużywaniem alkoholu przez muzułmanów, muzyką muzułmańską, finansami i bankowością islamską, czasopismami muzułmańskimi, kulturą randkowania w brytyjskiej społeczności muzułmańskiej itp. Na początku każdy odcinek podzielono na trzy części: relację i dyskusję na temat podstawowego zagadnienia (np. ekstremizmu), „fatwę” (fatwy wydawane w reakcji na wątpliwości słuchaczy) oraz krótki wywiad telefoniczny o obecnych wydarzeniach z dziennikarzem „The Guardian” mieszkającym w kraju lub regionie zdominowanym przez muzułmanów. Później struktura przekształciła się w jeden odcinek poświęcony jednemu tematowi.

Zacznijmy od odcinka z 7 lutego, który skupia się na alkoholu i islamie. Dziennikarka (Riazat Butt) jedzie do Curry Mile w Manchesterze, by przeprowadzić wywiad z młodymi muzułmanami, którzy świętują muzułmańskie święto pijąc alkohol. Pierwsze dwie-pięć minut podcastu jest szczególnie szokujące. Ludzie krzyczą, słychać trąbienie klaksonów, a poza tym muzyka płynąca z odtwarzaczy samochodowych atakuje bębenki uszne przechodzących przez bardzo zatłoczoną ulicę („tysiące młodych muzułmanów”, twierdzi dziennikarka). Do tego wywiady z młodymi muzułmańskimi hulakami są przeplatane recytacjami Koranu wykonywanymi przez imama z miejscowego meczetu i narzekaniami właściciela lokalnej restauracji na wpływ hulaszczego trybu życia na jego biznes. Imam recytuje fragment Koranu i tłumaczy: „Islam jest całkowicie i bezwarunkowo przeciwny udziałowi w interesie alkoholowym w każdej formie i kształcie. Islam absolutnie [sic] i całkowicie zabrania picia alkoholu.” Imam nie dokańcza myśli, bo słychać znów dziennikarkę pytającą młodych muzułmanów dlaczego piją i z kim. Jeden z nich mówi: „Jesteśmy z daleka od domu i po prostu się dobrze bawimy… Widzi Pani wszyscy ci tutaj to muzułmanie; to także dobrzy kolesie.” Te wypowiedzi zestawiono z komentarzami zezłoszczonego właściciela restauracji: „Młodzi świętują jeżdżąc drogą w błyszczących samochodach tatusiów… Blokują ruch uliczny i nasi angielscy klienci nie mogą przejechać…” Ale on, będąc muzułmaninem, ma swoje własne problemy. Przyznaje się, że sprzedaje alkohol w restauracji, tak jak większość innych muzułmanów posiadających restauracje i dodaje, że istnieje napięcie pomiędzy właścicielami a ich rodzinami, niektórzy członkowie odmawiają jadania posiłków w restauracji. Gdy dziennikarka pyta go, czy podaje alkohol muzułmanom, odpowiada: „Po pierwsze pytają się ciebie czy jedzenie jest halal, a my mówimy, że tak. Potem proszą o piwo. Nie rozumiemy tego rozumowania…” Czy to obchody święta czy wymogi rynku, obie sytuację dostarczają powodów dla zlekceważenia zasad religijnych, w których nazywa alkohol „haram”. Czy alkohol jest tu wyjątkiem? Co z innymi rzeczami uważanymi za „haram”?

Odcinek z 28 lutego traktuje o muzyce islamskiej. Zaczyna się fragmentami muzyki z całego świata, a dziennikarka pyta imama o opinię, co religia uważa na temat muzyki. Imam tłumaczy:

„Muzułmańscy uczeni podzielili się w sprawie muzyki… Podstawą dla tych, którzy wierzą, że muzyka jest zakazana przez islam są cytaty z proroka Mahometa (Pokój z Nim), gdzie przyrównuje się instrumenty muzyczne do narzędzi szatana… Istnieje grupa, która twierdzi, że instrumenty strunowe i dęte są zakazane; jednak bębny dozwolone. Inna szkoła myśli uważa, że… współczesna muzyka jest zakazana; jednak muzyka, która ulepsza duchowość jest dozwolona…”

Po tym następuje wywiad z członkiem brytyjskiej grupy nashid

„Wiele tradycyjnego materiału pochodzi sprzed setek lat. Próbujemy przedstawić go zachodniej, młodszej publiczności. Ponieważ urodziliśmy się i wychowaliśmy się na Zachodzie dodajemy do tego coś ze współczesności… Chcemy zrobić coś na kształt spotkania Wschodu z Zachodem.”

Z uduchowionych pieśni naszid i kawwali przechodzimy do bardzo politycznego hip-hopu i rapu. Aki Nawaz, filar grupy Fun-da-Mental, mówi o polityce, religii i muzyce:

„Jeśli chodzi o politykę w mojej pracy, to stoi przed muzyką, tak jak zawsze. Dowiadujesz się, że polityka, religia, kultura, rasizm, tożsamość i seksizm zawsze [sic] były częścią naszego obrazu… Moja praca jest podkładem dla rzeczywistości rozgrywającej się wokoło… W związku z zikrem, Bogiem i tym wszystkim, uważam, że nasza praca i tak opiera się na miłości i dla miłości pójdziemy na wojnę. To różnica. Nie jesteśmy pasywni.”

Błędy popełniane przez media, gdy informują o codziennym życiu muzułmanów opierając się jedynie na tym, co mówi Koran i przywódcy religijni, są wyraźnie zarysowane w dwóch relacjach o alkoholu i muzyce. Przyjrzyjmy się teraz następnemu istotnemu aspektowi islamu, szczególnie biorąc pod uwagę walkę w okupowanym Iraku – różnicom religijnym. Podcast z 21 marca daje przegląd rozwoju historycznego i ewolucyjnego szyitów i zagłębia się w życie szyitów w Wielkiej Brytanii. Jako mniejszość w mniejszości (muzułmanów w Wielkiej Brytanii), obecność szyitów w Zjednoczonym Królestwie sięga jedynie początków lat 70. Po szczegółowym opisie ceremonii Aszury u szyitów mieszkających w Birmingham, a pochodzących z Afganistanu, raczej nieuprzywilejowanej grupie w porównaniu z tymi, którzy mają korzenie arabskie lub perskie, dziennikarka rozmawia z przywódcą afgańskiej społeczności szyickiej. Tłumaczy on sytuację:

„Przywódca: Nie mamy żadnego miejsca [modlitwy]… Nie mamy nikogo, do kogo moglibyśmy się zwrócić… i zapytać… kto mógłby nam pomóc się tutaj osiedlić. To bardzo trudne.

Dziennikarka: Jaki rodzaj pomocy otrzymujecie od innych społeczności szyickich?

P: Problemem jest język. Nie umiemy się z nimi porozumieć. Mają własną kulturę, własny plan…

D: Istnieje też różnica klasowa?

P: Oni [nieafgańscy szyici] są zadomowioną społecznością… Większość z nas to robotnicy, nie fachowcy… Pracujemy w fabrykach, jako ochroniarze…”

Zdając sobie sprawę, że większa społeczność szyicka powinna pomagać Afgańczykom, szyicki duchowny, z którym przeprowadzono wywiad, wskazuje ważny nowy trend w społeczności w Wielkiej Brytanii:

„[Pojawiają się nowe] wieloetniczne społeczności, które odprawiają swoje obrzędy po angielsku… Istnieją szczególne ośrodki, grupy, które skupiają się na wykorzystaniu angielskiego w szerzeniu wiary. Między innymi chodzi o obrzędy Muharram i Aszurę po angielsku ze angielskim śpiewem i z samobiczowaniem.”

Islam brytyjski przedstawiany przez „Islamophonic” jest złożony. Nie istnieje uniwersalność czy definicja pasująca do każdego aspektu życia brytyjskiego muzułmanina; społeczności są podzielone w związku z klasą, pochodzeniem etnicznym i językowym. Uniemożliwia to mówienie o monolitycznej „społeczności brytyjskich muzułmanów”. Przynajmniej niektóre nauki religijne bardziej są pogwałceniem niż życiem w zgodzie z islamem. Co więcej, przyjęto je, by sprostać brytyjskim wymaganiom. Podsumowując, „Islamophonic” przedstawia uroki życia muzułmanów i wiele odcieni brytyjskiego islamu. Odcinki dotyczące muzyki i alkoholu prawie całkowicie odpowiadają modelowi Saida: co mówi Koran i jego interpretacje (wywiady z imamami) i jak ta wiara jest przeżywana i adoptowana (młodzi na ulicach Manchesteru, piosenkarz z grupy naszid i hip-hopowiec). Styl prezentacji „Islamophonic” – na przykład w odcinku o alkoholu, wciąż przeskakujący z komentarzy imama, hulania na ulicach i narzekań właściciela restauracji – jest równie ważny. Jak uważa Fürsich: „Zestawienie tradycyjnych zdychotomizowanych obrazów z płynnymi hybrydowymi obrazami niszczy ich monolityczną całość. Szczególnie warto przyjrzeć się życiu codziennemu muzułmanów przedstawionemu w „Islamophonic”. Hulający muzułmanie w Manchesterze, którzy nie bez skrupułów uważają się za muzułmanów, lecz również piją alkohol; klienci, którzy proszą o jedzenie halal, lecz domagają się piwa; dylemat właściciela restauracji w pogodzeniu islamu ze sprzedawaniem alkoholu – wszystkie te punkty są okazją do zastanowienia się i przedefiniowania wiary, relatywnie wolnej od pełnej kontroli przywódców religijnych czy pisemnych nakazów istniejących w brytyjskim islamie. Wiele z tego wydarzyło się, ponieważ zmieniły się warunki (zachodnie/angielskie), w których mieszkają muzułmanie. Piosenkarz z grupy naszid i szyicki uczony podkreślają, w jak wielkim stopniu używa się angielskiego, by zdobyć słuchaczy i pokonać podziały pomiędzy językowo różnymi społecznościami szyickimi. By ich religia miała sens w zachodnim kontekście, muszą interpretować tradycje i przystosowywać je do nowej sytuacji. Poza tym, podcasty dowodzą, iż niemożliwe jest wytłumaczenie tych różnorodnych doświadczeń poprzez jedno słowo: „islam”. Aby na przykład zrozumieć względną marginalizację szyitów agańskich w ich własnej społeczności religijnej, musimy rozumieć ich status klasowy i różnice językowe. Żadna ilość teologii czy historii nie może pomóc w całkowitym zrozumieniu. Podobnie, muzyka Akiego Nawaza ma więcej wspólnego z bardzo lewicową, wściekłą, antyestablishmentową polityką niż islamem. Nawet jeśli imamowie, imprezowicze, piosenkarz z grupy naszid oraz szyicki uczony uważają, że reprezentują islam, musimy go szukać gdzie indziej – w czynnikach społecznych i historycznych, by móc zrozumieć ich różnorodne zachowania i poglądy.

Podsumowanie

Siła negatywnego relacjonowania mediów jest taka, że gdy bliskość z „innymi” (w naszym przypadku muzułmanami) jest rzeczywistością – na przykład w bardzo wielokulturowym i wieloetnicznym społeczeństwie jakim jest Wielka Brytania, gdzie istnieje przynajmniej jakiś rodzaj znajomości z muzułmanami (np. w miejscu pracy) – nie wystarczy zmierzyć się z tą relacją. Jak pisze Poole: „Byśmy nie sugerowali się dominującym obrazem medialnym, kontakt musi zawierać dialog, który zachęca do zrozumienia islamskiej wiary i obrzędów, oraz sposób, w jaki interpretuje się je w danych ramach kulturowych. Skupiając się na pomijanych przez media aspektach życia muzułmańskiego, przedstawiając je w całej ich złożoności i pozbywając się informowania jedynie o problemach, „Islamophonic” robi to, co zaleca Poole. Podcasty zachęcają również do zadania innych ważnych pytań: Czy istnieje brytyjski/europejski islam, różny od jego odpowiedników w innych częściach świata? Co oznacza być muzułmaninem w Wielkiej Brytanii/Europie? Niezmiernie ważny jest fakt, że taka inicjatywa została podjęta przez mainstreamowe media, które posiadają jedną z najczęściej odwiedzanych i niezawodnych stron internetowych. Wynikiem może być przesłanie, które dotrze do większej liczby osób i będzie miało większy wpływ.

Autor, Nadagopal R. Menon jest studentem studiów podyplomowych w Instytucie Dziennikarstwa i Komunikacji na Uniwersytecie w Hamburgu. Za ten artykuł otrzymał pierwszą nagrodę w 2007 ISIM Review Young Scholar Awards Competition.

Źródło: www.isim.nl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *