31 urodziny

Swoje 31 urodziny spędziłam w pubie Imertion. Ci, co mnie znają wiedzą, że musiał to być wpływ Radka. I był. On w tym samym czasie zorganizował swoje imieniny, także świętowaliśmy razem. Było ok. 20 osób, bo Radek zaprosił wszystkich wolontariuszy, taki on już jest. Bałam się tej imprezy, bo pubowych urodzin nie lubię, ale okazało się, że wcale nie było źle. Jedzenie mogliśmy przynieść sami – mieliśmy sałatki, warzywną galaretkę, koreczki, popcorn, ciasto marchewkowe… Przez pierwszą część urodzin prawie wyłącznie spędziłam z anglikami, którzy po przeciwnej stronie urządzali sobie kawalerski wieczór – z tej jedynie okazji przylecieli do Gdańska. Byli bardzo mili i serdeczni. Kiedy sobie poszli rozpoczęliśmy planowane karaoke i było wesoło.

Dostałam bardzo miłe i przydatne prezenty: słuchawki z mikrofonem do skype, takie naprawdę porządne, łańcuszek srebrny i kolczyki, pendrive-myszkę, bon upominkowy do kappahl’a, plecak, fioletowe kolczyki, filiżankę do kawy, maszynkę do robienia popcornu 2 wina prosto z Wiednia od mojego brata i dwa szaloapaszki 🙂

Wróciłam do domu po czwartej, na drugi dzień czułam się doskonale i w ogóle wszystko poszło jak najlepiej!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *