Bardzo się cieszę z wyjazdu

Do wyjazdu do Francji pozostał już tylko niecały tydzień. Naprawdę bardzo się na to cieszę. Z jednej strony nie mogę doczekać się nadejścia czwartku, z drugiej, już się martwię, że zaraz będzie po. Zauważyłam, że granica martwienia się przed czasem końcem czegoś przyjemnego co raz bardziej przesuwa się wydłużając czas zmartwień. Do tej pory jeszcze nie zdarzyło mi się czuć smutek związany z końcem czegoś, zanim jeszcze to coś się zaczęło.

O wyjeździe na razie wiem tyle, że będę mieszkać z 18-letnią Polką i prawdopodobnie Belgijką. Oprócz nas będzie jeszcze Polak Łukasz.

Będziemy dostawać pieniądze na jedzenie, ale śniadanie w dni robocze mamy zapewnione w akademiku, w którym będziemy zakwaterowani.

Co dla mnie niezwykle ekscytujące na jeden z weekendów, ten środkowy, przyjedzie do mnie Maryla i Andrzej. Będą nocować też w Lille, w youthhostelu, a w dzień zamierzamy spenetrować Paryż od każdej strony 🙂 Nie mogę się doczekać. Cudownie zwiedzało się z nimi Londyn, dlatego mam ogromną nadzieję na podobne wrażenia w Paryżu.

TAKA JESTEM CIEKAWA JAK TAM BĘDZIE!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *