O „Skrzypku na dachu”

Namówił mnie Radek, poszliśmy jeszcze z Olgą. Dwa tygodnie temu, a do tej pory doskonale pamiętam, jakie wrażenie wywarł na mnie ten musical. Może to trudne do przyjęcia, ale nigdy wcześniej nie zetknęłam się ze „Skrzypkiem na dachu”. Znałam jedynie melodie piosenki, która zawsze służyła mi do przypomnienia sobie drugiego conditionala w angielskim: „If I were a rich man” 🙂

Myślę, że prawdziwą wartość sztuki poznaje się po tym, że budzi wiele emocji. A ja sama nie wiem czy więcej płakałam w trakcie spektaklu, czy się śmiałam. Wiem na pewno, że robiłam te obie rzeczy i obie szczerze.

Gorąco polecam!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *