Szkolenia w Turcji

Tak. Czas na Turcję. Wszak jeszcze tam nie byłam. Tak się cieszę. Prawie tydzień, w najbardziej rozchwytywanym turystycznie miejscu – Antalii, i to zupełnie za darmo! Morze, piękna pogoda o tej porze… Udało mi się zakwalifikować na szkolenie dla mentorów organizowane przez Agencję Narodową, trochę polską, trochę turecką, w ramach programu, w którym jestem mentorem, czyli EVS… Dla mnie, ta wyprawa jest za darmo!
Złożyłam aplikację, wypisałam najbardziej ogniste zdania, jakie przyszły mi do głowy i nie mijały się z prawdą, bo naprawdę chciałam jechać i wysłałam. Ponoć było sporo ludzi, nawet jeśli wyjazd jest w Wielkanocną niedzielę, wybrano 3 czy 4 osoby z Polski, w tym mnie! hurra, hurrra hurrrrra!
Będzie tam ok. 30 osób z różnych krajów i będziemy się starać odpowiedzieć sobie na pytanie, co to znaczy być dobrym mentorem. Mam nadzieję, że się czegoś dowiem, choć nie mogę się oprzeć pokusie, by zacytować słowa mojego najnowszego wolontariusza, Turka notabene, który powiedział: „You don’t need this training. You are perfect” :))
Cały wieczór szukałam biletu. Jedyna opcja, która jest możliwa z różnych względów pokazuje, że będę musiała poczekać na lotnisku w Stambule jakieś 15 godzin… od 8 wieczorem do 11 rano… Na lotnisku? Nigdy w życiu. Może z Kaanem, moim pierwszym najprzystojniejszym wolontariuszem, może z kim innym, ale zwiedzę sobie Stambuł w trakcie tej nocy… Nie ma bata.
Nikogo tam nie znam, troszeczkę się boję, że będę tam zupełnie sama, ale przecież oni mnie polubią… prawda?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *