Teraz spróbujmy golfa

Jakiś czas temu otrzymałam zapytanie czy nie chciałabym pograć w golfa z jeszcze kilkoma niewidomymi. Gdyby nie to, że w międzynarodowym playroomie słyszałam już od amerykanów, że u nich niewidomi grają w foodball, siatkówkę i koszykówkę, pomysł wydałby mi się naprawdę szalony. Teraz jednak jedynie wzbudził moją ciekawość. Nigdy nie słyszałam o czymś podobnym w Polsce. I miałam rację! Jest to pierwszy tego typu eksperyment zapalonego hobbysty – naszego trenera – Wacława.

Początkowo na golf miało chodzić ok. 7 osób, ostatecznie zostało 5, z czego tak naprawdę kilka osób chodzi na zmianę. Uczymy się wyczuwać odległość między sobą a celem, do którego ma trafić pchnięta kijem golfowym piłka, uczymy się jak dobrać odpowiedni kij do odpowiedniego rzutu, bo jest ich kilka, ćwiczymy porządnie wykonane technicznie zamachy i takie uderzenie, by posłać golfową kulkę jak najdalej, gramy na symulatorach dróżynowo, a jak się zrobi cieplej wyjdziemy na prawdziwe pole golfowe.
Mam wrażenie, że świat jeszcze o nas usłyszy 🙂 W końcu bycie prekursorem niesie za sobą pewne ryzyko sławy 😛

Jak się to zaczęło można poczytać tutaj:
http://www.rotary.gdansk.pl/article/golf/article.php/id_item_tree/1c91a8fc80fb2c2204deb0067a28b80c/id_art/291f330941516a415e15213a3067dbb8

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *