Weekendowy powrót do Paryża

Weekendowy powrót do Paryża.

Namówiła mnie Marylka. Zawsze chciała polecieć do Paryża i zobaczyć na własne oczy przynajmniej najważniejsze miejsca. Ja byłam tam już 2 razy, ale Roland także jeszcze nie dostąpił tego zaszczytu więc postanowiliœmy spotkać się w Paryżu. Jak w porządnej literaturze. Udało nam się przy tym namówić Nataszę, koleżankę Rolanda by się do nas przyłączyła. Ona i jej samochód.
Szukanie hotelu zajęło dużo czasu, ale i opłaciło się w rezultacie. Adaggio znajduje się co prawda nie w centrum, i wbrew pozorom to nie wada, ale jest urządzony wygodnie, przestronnie i czysto. Mieliśmy ala apartament, dla mnie i dla Rolanda małżeńskie łoże w małym zamykanym pokoiku, poza tym aneks kuchenny w pełni wyposażony we wszelkiego rodzaju naczynia, garnki, sztućce i nawet ekspres do kawy, duży stół, wygodna łazienka. A wszystko to za 30 euro od osoby za noc.

Mając samochód udało nam się odwiedzić pensjonat, gdzie umierał Norwid, Pola Elizejskie, Luwr, Katedrę Notre Dame, wejść na wierzę Eifla, zobaczyć kilka wystaw w centrum Pompidu i powłóczyć się po Pigalu.
Problem stanowiło parkowanie. Na benzynę poszło nam z tego powodu dużo więcej i jednak czas nam się kurczył, gdy 40 minut krążyliśmy wokół obiektu, który chcieliśmy odwiedzić.

Generalnie jednak ten weekend będę zawsze bardzo miło wspominać. Jako że się tak dobrze zgraliśmy w czwórkę, zrobiliśmy, co planowaliśmy i nawet dopisała nam pogoda. Wróciłam zadowolona i zrelaksowana przywołując smak Crepsów i pieczonych kasztanów.

Zapraszam do obejrzenia zdjęć z tego wyjazdu: http://www.monikazarczuk.pl/galeria/paryz-10-2013/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *