Yousra czyli spełnione marzenie

Jakieś dwa tygodnie temu, dowiedziałam się, że do innej organizacji, niż ta, w której mentoruję, przyjeżdżająnowi wolontariusze. napisałam do osoby, która się tym zajmuje, że chciałabym ich poznać i otrzymałam ich dane kontaktowe. Jakaż była moja radość, gdy okazało się, że jedna z nich pochodzi z Egiptu i ma na imię Yousra. Po tym, jak zupełnie nie udał się mój kontakt z Yasyrem, byłam pełna obaw, że i tu będzie podobnie. Prawda okazała się jednak zupełnie inna. Od pierwszej sekundy obie wiedziałyśmy, że mamy wspólny język, i to nie tylko angielski, czy arabski – u mnie w szczątkowej postaci. Od naszego pierwszego spotkania widujemy się co dziennie i kontakt ten daje mi tyle radości! Czuję się jej potrzebna, pomagam jej jak mogę, w zamian mam bardzo, bardzo dużo ciepła. Ponadto ciągle poznaję nowe arabskie słówka, dowiaduje się więcej o tej kulturze, religii, Yousra stara się gotować arabskie potrawy, choć dopiero zaczyna swoją przygodę z kuchnią… Ogólnie po prostu spełniło się moje marzenie. Wreszcie mam w zasięgu ręki kogoś, kogo mogę zamęczać do woli!!!!!!!!!!!!!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *