Zostałam mentorem

Po powrocie z mojego EVS postanowiłam, że fajnie byłoby zostać mentorem, tj. takim duchowo fizycznie wspierającym wolontariusza z za granicy opiekunem. Zawsze lubiłam obcokrajowców, poznałam realja od kuchni… czemu nie? Wyszukałam w internecie organizacje zajmujące się przymmowaniem wolontariuszy, w trójmieście niestety nie jest ich tak wiele, bo znalazłam cztery i słyszałam, że więcej nie ma, i zgłosiłam swoją gotowość. Oczywiście mentorem jest się także wolontarystycznie. Ku mojemu zdziwieniu wszyscy zareagowali pozytywnie. I dziś już mam jedną swoją podopieczną, a na tym nie koniec. We wrześniu kolejne wyzwanie! 🙂 Są to osoby przebywające tutaj na długoterminowym wolontariacie, czyli rok. Super sprawa. Bardzo podoba mi się ta funkcja. Zwykle, to ja byłam tym kimś, komu trzeba pomagać. Odwrócenie ról, bardzo mi odpowiada. Mam nadzieję, że moim podopiecznym także!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *