Zwiedzę cztery kraje w styczniu

Nie wiem od czego zacząć.
Może tak od sedna. W styczniu wyjeżdżam na 2 tygodniowe tourne po Europie. Już mam a raczej mamy… wykupione bilety. Gdańsk-Londyn, Londyn-Porto, Porto-Barcelona, Barcelona-Mediolan, Mediolan-Wrocław. Wylatujemy 4 stycznia, wracamy 16. Kto my? Sama nie wiem dokładnie hehe. Ja i Henrique. Henrique Ferejra z Brazylii. Znamy się ze skype, już jakieś cztery lata, mówimy na siebie „zapałka”, bo to było jedyne słowo jakie zapamiętał po polsku słuchając kiedyś „Pałka zapałka dwa kije…” 🙂
3 dni temu oświadczył, że zamierza skorzystać z mojego ponoć stale otwartego zaproszenia i wykupił bilet na 2 tygodnie, potem przedłużył na 3, bo 2 spędzimy za granicami Polandii, jak mówią Turkowie, a przecież i nasz kraj piękny zwiedzić trzeba…

Nie, nie. Romansu nie będzie. On ma dziewczynę. Czemu zostawia ją w słonecznej Brazylii, by usłyszeć, jak po przejściu kilku metrów po zaśnieżonych ulicach Polski dostaję zadyszki…? Nie wiem. Wiem, że się okropnie cieszę, że to dla mnie wspaniała niespodzianka, cudowne rozpoczęcie nowego roku i że o niczym innym nie potrafię myśleć. Cieszę się i jestem ciekawa. To wspaniała przygoda i jakkolwiek będzie, chcę to przeżyć!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *