„Co noc, gdy nas nuda bezbrzeżna ogarnia” Jan Lechoń

Co noc, gdy już nas nuda bezbrzeżna ogarnia

Co noc, gdy już nas nuda bezbrzeżna ogarnia,
Gdy czczość jałową w myśli, w sercu pustkę mamy,
Wypluwa nas na miasto knajpa lub kawiarnia
I błądzimy bez celu po zamknięciu bramy.

A potem: łomotanie, czasem półgodzinne,
Nim wreszcie stróż zaspany obudzić się raczy.
I myśl: zabłądzić w końcu przed drzwi jakieś inne,
Co prowadzą do „Lepiej” lub choćby „Inaczej”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *