„Dwa anioły” – nowy film – recenzja

Recenzja filmu: Dwa anioły Marta Minakowska

Irański film o poszukiwaniu własnej drogi i trudach jej torowania sobie poprzez prozę życia. Jak to często w obrazach z Iranu bywa – dziecięcy bohaterowie, dużo muzyki i poetyckiego czaru. A mimo to nie jest to kolejny film jeden z wielu, a świeża, piękna i warta poznania opowieść.

Mamad Haghighat główną postacią historii uczynił piętnastolatka z irańskiej prowincji, Alego. Ali jest jedynym dzieckiem swoich rodziców, oczekiwanym i wyproszonym u Boga. Po części może z tego powodu odbiera bardzo surowe wychowanie ze strony swojego ojca, pobożnego muzułmanina, który widzi przyszłość Alego w szkole koranicznej. Jego syn nie jest jednak do tego pomysłu przekonany. Pomaga ojcu w piekarni, uczęszcza na zajęcia do świeckiej szkoły, ale czegoś jeszcze mu brakuje.
Zrządzeniem losu Ali spotyka pasterza, który gra na irańskim flecie nej. Zakochany w jego brzmieniu, odnajduje w końcu sens swojego życia – chce nauczyć się grać na tym instrumencie. Jednakże droga do tego celu nie jest prosta – religijny ojciec postrzega muzykę jako grzech, w miejscu, gdzie Ali mieszka, nie ma też nauczycieli muzyki. By nauczyć się tej sztuki Ali musi ukrywać się przed ojcem i podróżować do odległego Teheranu.

Tam wkrótce Ali poznaje dziewczynę, grająca na bębnie dafie – Azar. Obydwoje zakochani w muzyce, szybko nawiązują nić porozumienia.

Jednakże wydarzenia te rozsierdzają ojca Alego, a cała historia nie kończy się bynajmniej dobrze. Dlaczego? Można oczywiście powiedzieć, że ojciec Alego, mimo, iż chciał dla niego jak najlepiej, głuchy był na jego prawdziwe potrzeby. Iż jego surowa religijność osiągnęła efekt odwrotny od zamierzonego. Ale być może opowieść ta nie mogła skończyć się dobrze, gdyż źle się zaczęła? Przecież Ali rozpoczyna realizowanie swojego marzenia od kradzieży…

Bardzo estetyczny film, fanów kina irańskiego na pewno nie zawiedzie. Dla tych, którzy jeszcze się z nim nie zetknęli, może to być dobry początek – w porównaniu z niektórymi innymi tytułami Dwa anioły charakteryzuje się dość wyraźną, w miarę wartką akcją, do jakiej przyzwyczajony jest widz kina europejskiego. Polecam.
Z ciekawostek warto dodać, iż Dwa anioły są debiutem reżyserskim Mamada Haghighata, cenionego irańskiego krytyka filmowego.
Dwa anioły
dramat, Francja/Iran, 2003, 80 min
reżyseria: Mamad Haghighat
obsada: Siavash Lashkari (Ali), Mehran Rajabi (ojciec Alego), Sharareh Dolat Abadi, Golshifteh Farahani (Azar)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *