Pijackie przemyślenia – historyjka

A ja miałem taką sytuację. Szedłem sobie przez Rynek Dębnicki, który jest zamieszkały przez ludzi pijackiego autoramentu. Idę sobie i idę i nagle słyszę rozmowę dwóch pijaków: „ej patrz niewidomy idzie” pijak 2 na to: „no no i co, on tak i tak zna drogę lepiej niż my”.

Jedna myśl nt. „Pijackie przemyślenia – historyjka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *