Złudne nadzieje – historyjka

To moja własna historyjka, podobna do tych tu prezentowanych. Wydarzyło się to bardzo niedawno.

Przyjechałam do pewnego pensjonatu, by poprowadzić szkolenia. Chcąc sie do nich przygotować, postanowiłam przyjechać już w niedzielę wieczorem. Zaraz po ulokowaniu swoich rzeczy w pokoju wyszłam na pogawędkę z właścicielem. W tym czasie jego córka uzupełniała braki w wyposażeniu. Kiedy weszłam do pokoju akurat przyniosła toaletowy papier i także rozpoczęłyśmy swobodną rozmowę. Okazało się, że jest ode mnie tylko trzy lata młodsza, przeszłyśmy na „ty”, nastrój był miły. Chcąc dostosować się do żartobliwego tonu konwersacji powiedziałam:
– O. W moim przypadku przynajmniej zaoszczędzicie na świetle. Jako osoba zupełnie niewidoma go nie potrzebuję.

Moja imienniczka uśmiechnęła się i w krótce się pożegnałyśmy. Nastała noc, a potem udałam się na śniadanie. W pewnym momencie, do mojego stolika podszedł właściciel i zagadnął:
– Czyżbyś tak, jak ja w dzieciństwie, bała się spać przy zgaszonym świetle? Całą noc się paliło…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *