Cyberseks – jak to działa?

Seks na odległość przy pomocy komputera, ale tak realny jak w rzeczywistości? A dlaczego nie? To by dopiero była frajda, gdyby każdy mógł sobie wybrać, czy woli uprawiać seks zwykły, czy wirtualny?

I właściwie czemu tu się dziwić: przecież z pomocą komputera robimy zakupy, rozmawiamy, umawiamy na randki, odwiedzamy sex-shopy i gramy w erotyczne gry komputerowe. Cyberseks to po prostu krok dalej – jeśli tylko dysponuje się pełnym zestawem do zanurzenia się w erotycznej cyberprzestrzeni…

Naukowcy opracowali już model takiego zestawu: znajduje się w nim hełm cybernetyczny zapewniający całkowite złudzenie przestrzeni i rękawice dające idealne złudzenie na przykład dotyku piersi lub pośladków. Do tego dochodzą wibratory i sztuczne pochwy z zestawem do masowania i ssania – wszystko, by odczuwać dokładnie to samo, co w łóżku, na biurku, stole kuchennym czy gdzie tam wolicie.
I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie pewne kłopoty, jakie wiążą się z uprawianiem seksu wirtualnego. Komputerowe zabawy erotyczne bywają bardzo niebezpieczne – właśnie dlatego, że dają całkowite złudzenie udziału w idealnej rzeczywistości. Idealnej dla programującego komputerowy seks, trzeba dodać. Bo właśnie tu tkwi haczyk.

W rzeczywistości niewirtualnej partnerzy erotyczni nie są ani tak doskonali, ani tak ulegli i na pewno nie będą zawsze z najwyższym zadowoleniem spełniać nasze potrzeby. Trzeba wkładać sporo pracy, żeby się dopasować do drugiej osoby, liczyć się z jej pragnieniami i z tym, że dając nam przyjemność, będzie chciała także czegoś w zamian.

A komputer z pewnością tego wszystkiego nie zapragnie. W dodatku każdą zabawę z komputerem, choćby nie wiem jak erotyczną, można w każdej chwili przerwać bez dąsów czy braku orgazmu z jego strony i poczucia winy z tym związanego, no a co najważniejsze – seksmaszyna oferuje za każdym razem taki orgazm, na jaki w rzeczywistości niewirtualnej trzeba długo pracować w pocie czoła, a i to nie zawsze się udaje…

Jednak mimo oporów etyków i seksuologów argumenty „za” chyba przeważyły, bo już obecnie w niektórych co lepiej wyposażonych amerykańskich sanatoriach rehabilitacyjnych stosowane są aparaty o nazwie coitron, dające wrażenie kontaktu seksualnego z drugim człowiekiem dzięki… elektrycznej stymulacji narządów płciowych. Jest to część tamtejszego procesu leczenia osób na przykład po wypadkach, ponieważ amerykańscy lekarze uważają, że nie wystarczy przywrócić sprawność kończynom. Sfera doznań erotycznych jest niezwykle istotnym czynnikiem umożliwiającym pacjentom szybszy i bardziej efektywny powrót do zdrowia.

A jak to działa? Impulsy są wprowadzane do narządów płciowych przez skórę, w dodatku można je zaprogramować na różne stopnie intensywności stymulacji i różne rodzaje doznań w zależności od upodobań. W dodatku są bardzo łatwe w obsłudze i bardzo bezpieczne. Niestety, mają jedną wadę: są drogie. Podstawowy model kosztuje około 5-6 tysięcy dolarów. Wygląda więc na to, że mimo marzeń o komputerowym seksie jeszcze przez jakiś czas będziemy skazani na tradycyjne seks-strony i filmy porno…

Źródło: tutej.pl

2 myśli nt. „Cyberseks – jak to działa?

  1. To jest rewelacyjne rozwiązanie dla osób samotnych i bardzo niepełnosprawnych, które z racji np. swojego wyglądu nie mają szans na tradycyjny seks. Uważam, że można byłoby utworzyć salony z osobnymi kabinami, (albo wyznaczyć miejsca w sex-shopach) w których można byłoby korzystać z przyrządów do seksu wirtualnego… coś na kształt kafejek internetowych. Nasuwa mi się parę pytań: co będzie, jeśli osoba korzystająca z cyberseksu pozna żywego partnera? Czy się odnajdzie w seksie tradycyjnym, gdzie ważna jest także satysfakcja drugiej osoby? Czy jeśli cyberseks stanie się tzw. „chlebem powszednim”, ludzie będą w ogóle uprawiać tradycyjny seks (a tym samym, czy będą się rozmnażać)?

  2. Już myślałam, że napiszesz: ” jeszcze przez jakiś czas będziemy skazani na tradycyjny seks” 😉
    To wszystko, o czym piszesz, jest rozwiązaniem. Problem zawsze od zarania dziejów jest tylko jeden: skłonność człowieka do przekraczania granic, do destrukcji, do wykorzystywania wszystkiego w niewłaściwy sposób.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *