W niewoli seksu – o nimfomanii

W niewoli seksu

Mówi się o nich „puszczalskie” albo znacznie ostrzej. Uważa się, że są „łatwe”. Jednak mało kto wie, jaki dramat przeżywają nimfomanki…

Mam przyjaciółkę Beatę. Znamy się od przedszkola, chodzimy do jednej klasy. Ostatnio dzieje się z nią coś niedobrego. Zawsze lubiła flirtować, ale teraz robi to nieustannie. I nie tylko to, ale i sypia z chłopakami! Zwykle jeden raz z jednym, a potem szuka następnego. Wielu chłopaków, a nawet dorosłych mężczyzn poderwała w pubach lub na ulicy. W szkole wszyscy uważają Beatę za „puszczalską” i nikt poza mną nie odzywa się do niej. Kiedy próbuję z nią rozmawiać i powiedzieć, żeby tak nie postępowała, albo reaguje lekceważeniem i śmiechem, albo strasznie płacze. Mówiła też, że ma dosyć życia i chyba się zabije. Jak jej pomóc?
Kamila, 18 lat

Mówiłam sobie, że jestem silna i potrafię z tym skończyć. Że muszę przestać być taką szmatą, pogardzaną przez ludzi, potępianą przez samą siebie” – opowiada 18-letnia Aneta. „Przez kilka dni było mi ciężko, ale wytrzymywałam. Potem przychodziły duszności, zawroty głowy, dreszcze, obsesyjne myśli i sny. W końcu nie wytrzymywałam. I było jeszcze gorzej niż wcześniej. Rekompensowałam sobie ten kilkudniowy głód, na przemian mas-turbując się i śpiąc z facetami. Pewnej nocy poszłam do łóżka z chłopakiem mojej najlepszej przyjaciółki… Potem miałam strasznego kaca moralnego. Nie mogłam tego znieść, pomyślałam, że tylko śmierć jest dla mnie wyjściem, że tylko ona może wyciągnąć mnie z tego bagna…”.

Seks, tylko seks…
Aneta jest drobną blondynką, o twarzy bladej i zmizerniałej. „Niedawno wyszłam ze szpitala, gdzie znalazłam się po próbie samobójczej” – wyjaśnia. Podobnie jak Beata, przyjaciółka Kamili, autorki listu, cierpi na nimfomanię, czyli na chorobliwe nasilenie erotycznych zainteresowań. Dla osoby nią dotkniętej seks staje się sensem życia. Często zmienia ona partnerów, uprawia miłość z przypadkowymi ludźmi, masturbuje się. Nimfomanka, podobnie jak alkoholik, nie potrafi panować nad swoimi popędami i zachowaniami. „Seks zdominował całe moje życie” – opowiada Aneta. „Zawalałam szkołę, nie miałam przyjaciół. Każdego chłopaka próbowałam zaciągnąć do łóżka. Na przerwach zaspokajałam się w ubikacji. Po każdej masturbacji, po każdym stosunku przychodziła depresja…”. Podobne odczucia ma większość nimfomanek. Niektóre nie potrafią nawiązywać kontaktów innych niż czysto seksualne. „To charakteryzuje osoby o poważnych zaburzeniach osobowości” – twierdzi seksuolog, dr Wiesław Czernikiewicz. „Nimfomanki nie są w stanie wchodzić w relacje przyjacielskie. Każdy ich kontakt z drugim człowiekiem musi być erotyczny”.

Skrzywdzone w dzieciństwie
„Przyczyną nimfomanii zwykle są problemy emocjonalne i nerwica, a nie nadmierny popęd seksualny” – twierdzi seksuolog. „Nimfomanka to zazwyczaj osoba nieśmiała i o niskiej samoocenie. W seksie poszukuje ona potwierdzenia, że jest coś warta”. Ogromne znaczenie ma środowisko, w jakim ktoś się wychowywał. Klaudię, od dwóch lat borykającą się z nimfomanią, w dzieciństwie wykorzystywał seksualnie znajomy rodziców. Zmuszał ją do oglądania filmów pornograficznych i dotykał jej miejsc intymnych. Trwało to kilka miesięcy. Aneta nie była molestowana seksualnie, ale po rozwodzie rodziców wielokrotnie widziała swoją matkę podczas kontaktów intymnych z różnymi mężczyznami. Jej nimfomania trwa już długo. Bywają też jednak przypadki nimfomanii przejściowej, związanej z okresem dojrzewania. Młoda dziewczyna, która poznaje swoją seksualność, może rzucić się w wir przygód erotycznych. Lecz jeśli jej rozwój fizyczny i emocjonalny przebiega prawidłowo, z czasem porzuca ona takie zachowania.

Niebezpieczne związki
Ogarnięta seksualną obsesją nimfomanka często ryzykuje zdrowiem, a nawet życiem. Zwykle nie myśli o zabezpieczeniu się przed chorobami wenerycznymi i AIDS. Nie zastanawia się, kim jest osoba, z którą idzie do łóżka. „Pewnego razu zostałam pobita przez faceta, z którym poszłam do jego mieszkania” – opowiada Klaudia. „Miałam szczęście, że udało mi się uciec. Innym razem złapałam syfilis. Nie wiem, jak to się stało i kogo zaraziłam, nim zaczęłam się leczyć. Na HIV badań nie robiłam, mam tylko nadzieję, że nie jestem zarażona… Spałam z kim się dało” – mówi. „Dziewczyny mnie nienawidziły, uchodziłam za puszczalską. Udawałam, że to mnie nie obchodzi, że jestem wyzwolona seksualnie. Tylko nocami ryczałam w poduszkę…”. Mając 18 lat, podjęła pracę w agencji towarzyskiej. Dzięki temu nie traciła całego dnia na uganianie się za mężczyznami. To jednak nie było rozwiązanie jej problemu. Gnębiło ją poczucie winy, brak szacunku do samej siebie, myśl, że jest kobietą lekkich obyczajów i że nic z tym nie robi. W końcu zdecydowała się na rozmowę z psychologiem. I dowiedziała się, że nie jest łatwa, lecz chora. „Leczenie nimfomanii trwa bardzo długo”- twierdzi dr Czernikiewicz. „Najpierw stosuje się psychoterapię i leki obniżające popęd seksualny. Potem już tylko psychoterapię”. Dla Klaudii i Anety to jedyna nadzieja. Zdecydowały się na terapię, bo życie z nimfomanią to męka. „Chcę kiedyś mieć męża, dzieci, dom” – mówi Aneta. „Nie dopuszczę do tego, by ta choroba zrujnowała mi życie!”.

Don Juan – szlachcic z Sewilli, uwodziciel i rozpustnik. Jego postać zainspirowała twórców filmu „Don Juan DeMarco” z Johnnym Deppem. Od jego imienia pochodzi też nazwa męskiej erotomanii: donżuanizm.
Michael Douglas
Jedyny aktor, który publicznie przyznał się do swoich problemów z nadmiernym popędem seksualnym. Jednak dzięki małżeństwu z piękną Catherine Zeta-Jones dla niego ta choroba to przeszłość, o której zapomniał.

Tu znajdziesz pomoc
Zakład Seksuologii i Patologii Więzi Międzyludzkich
ul. Fieldorfa 40, Warszawa
0 (prefiks) 22 610 20 56

Wspólnota Augustyńska Anonimowych Erotomanów
ul. Dominikańska 2, Warszawa
0 601 587 834
e-mail: waae@wp.pl

Żona Cezara
Messalina, żyjąca w I w. n. e. trzecia żona cesarza Klaudiusza, słynna z urody i rozwiązłego stylu życia, prawdopodobnie cierpiała na nimfomanię. Miała licznych kochanków wśród mężczyzn tak z wyższych sfer, jak i ze służby. Pewnego razu założyła się ze słynną rzymską kurtyzaną, która z nich odbędzie więcej stosunków seksualnych w ciągu jednej nocy i wygrała. To właśnie od jej imienia nimfomanię nazywa się niekiedy zespołem Messaliny.

Nimfomania i jej przeciwieństwo
Odwrotnością nimfomanii jest oziębłość seksualna. Charakteryzuje ją długotrwałe obniżenie popędu seksualnego. U kobiet ma zwykle większe nasilenie i trwa dłużej niż u mężczyzn.

Statystyki
4-6% ogółu populacji to seksoholicy
78% ludzi uzależnionych od seksu to potomkowie rodzin niezwykle rygorystycznych, w których seks był tematem tabu
Aż 81% uzależnionych to osoby, które były w różny sposób molestowane lub nawet wykorzystywane seksualnie w dzieciństwie

Artykuł pochodzi z czasopisma „Dziewczyna”, numeru 10/03 ze strony 22

2 myśli nt. „W niewoli seksu – o nimfomanii

  1. Jezus jest najlepszym lekarzem! Mówi:nie cudzołóż! ale ludzie go nie słuchają,mimo iż jest ich przyjacielem,a potem cierpią i mają do Niego pretensje. Zapraszam na rekolekcje Ojca Jamesa Manjackala. http://www.jmanjackal.net już w 2011 przyjeżdża do Polski.Ojciec posługuje charyzmatem uzdrawiania.Jezus uzdrawia wszystkie choroby:hiv AIDS,homoseksualizm,nimfomanie,raka…na rekolekcjach podczas Mszy Świętej o uzdrowienie przyjeżdżaja chorzy na wózkach inwalidzkich a wracaja do domu biegiem.Niewidomi widzą itd.

  2. przykazanie „nie cudzołóż” dotyczy Boga – nie idź na jakiekolwiek układy z innym bogierm niż Jahwe pomyliłaś je z przykazaniem „nie pożądaj żony bliźniego swego”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *