Zespół nierozbudzenia seksualnego

Osiągnięcie orgazmu w przypadku kobiet wcale nie jest takie łatwe. Większość z nich musi najpierw nauczyć się go przeżywać.
Większość kobiet potwierdza, że przeżywania orgazmu musiały się nauczyć. W przeciwieństwie do orgazmu męskiego, szczytowanie kobiece nie jest reakcją wrodzoną, która następuje automatycznie na skutek każdej niemal stymulacji. Dlatego trudność w osiągnięciu orgazmu dotyczy znacznej części młodych dziewcząt i kobiet, które rozpoczynają dopiero swoje życie erotyczne.
 Jest to tak zwany „zespół nierozbudzenia seksualnego”. Młoda, niedoświadczona kochanka lubi bliskość partnera, romantyczną atmosferę panującą w sypialni, wzajemne pieszczoty i pocałunki. Podczas zbliżenia odczuwa przyjemność, narastające napięcie seksualne, rozczarowuje ją jednak niemożność ostatecznego rozładowania i największej rozkoszy – orgazmu.
Na kobiecą przyjemność, przeżywaną podczas zbliżeń z partnerem, istotny wpływ może mieć masturbacja. Kobiety, które podczas masturbacji, pod wpływem własnych pieszczot, potrafią osiągnąć orgazm, z większą łatwością uczą się także doświadczać tej przyjemności w kontakcie z partnerem. Na skutek doświadczeń z masturbacją rozumieją reakcje swojego ciała, rozpoznają kolejne etapy narastającego podniecenia, a także potrafią właściwie pokierować ruchami partnera, aby zmaksymalizować swoją przyjemność – aż do szczytowania. Masturbacja w samotności, a także dotykanie własnego ciała podczas zbliżeń z partnerem są więc zazwyczaj polecane kobietom, które uczą się dopiero przeżywania orgazmu.
Paradoksalnie, istnieje jednak grupa kobiet, które z trudnością w osiągnięciu orgazmu podczas stosunku zmagają się właśnie z powodu wcześniejszych doświadczeń masturbacyjnych. Seksuologia wyróżnia tak zwany „zespół zakodowanych reakcji seksualnych”. Wiele dziewcząt odkrywa masturbację stosunkowo wcześnie i przez długie lata powtarza ją z dużą regularnością, wybierając zawsze ten sam, ulubiony sposób szybkiego osiągania rozładowania seksualnego. Sposobem tym może być np. kierowanie na łechtaczkę strumienia wody prysznica lub wibrującego urządzenia albo szczytowanie podczas oglądania filmu pornograficznego. Orgazm tak osiągany jest szybki i intensywny. Kiedy po latach młoda kobieta rozpoczyna aktywność seksualną w związku, okazuje się, że seks z mężczyzną jest doświadczeniem całkowicie odmiennym niż znane jej dotąd i orgazm jest nieosiągalny. Podczas klasycznego stosunku nie jest bowiem możliwe odtworzenie bodźców tak specyficznych i intensywnych, jak np. siła strumienia wody, do którego przyzwyczaiło się kobiece ciało.
Zarówno zespół nierozbudzenia seksualnego, jak i zespół zakodowanych reakcji seksualnych są problemami często rozpoznawanymi w gabinetach seksuologicznych.
Na kobiecy orgazm kluczowy wpływ mają czynniki psychologiczne, emocjonalne i partnerskie. O gotowości do przeżywania erotycznej rozkoszy decyduje kobieca samoocena, pozytywny stosunek do własnego ciała, dobry nastrój, a także uczucia, które żywi do partnera i atmosfera w związku – wzajemne zaufanie, poczucie bezpieczeństwa, bycie szanowaną i docenianą. Bardzo istotna jest również rola wychowania i kultury. Do dziś wiele kobiet (na poziomie świadomym lub nieświadomym) wynosi z domu rodzinnego przekonanie, że seks jest obowiązkiem wobec mężczyzny, a przeżywanie radości i przyjemności przez kobietę jest nieodpowiednie, poniżające, grzeszne lub niemożliwe. Niestety nierzadkim podłożem zaburzeń są również doświadczone traumy o charakterze seksualnym, na przykład molestowanie lub napaść seksualna, nieakceptowana aborcja.
Nie można jednak zapominać, że na nasze funkcje seksualne wpływ mają także czynniki somatyczne – stan zdrowia, przebyte choroby czy przyjmowane leki.
Wśród kobiet, które stosują antykoncepcję hormonalną, 30 proc. stwierdziło, że przyjmowana tabletka spowodowała u nich wyraźny spadek libido (ochoty na seks), zmianę wrażliwości erotycznej, zmniejszenie lubrykacji (naturalnego nawilżenia pochwy na skutek podniecenia) lub zdolności przeżywania orgazmu. W takiej sytuacji należy skonsultować się z lekarzem ginekologiem, celem zmiany na inną tabletkę lub inny środek antykoncepcyjny, którego stosowanie nie będzie niosło tak dotkliwych skutków ubocznych.
Kobieta, która nie przeżywa orgazmów, za to doświadcza trudności w osiąganiu podniecenia lub bolesności okolic intymnych podczas stosunku, również powinna skonsultować się z lekarzem ginekologiem. Przyczyną mogą być wrodzone wady anatomiczne lub komplikacje poporodowe, zmiany chorobowe w obrębie narządów rodnych (np. nadżerka, torbiel) lub nawracające infekcje, stany zapalne pochwy. Na funkcje seksualne, w tym zdolność przeżywania orgazmu, mogą wpływać również między innymi anemia, cukrzyca lub zaburzenia ciśnienia. Należy skonsultować się również z lekarzem endokrynologiem, celem skontrolowania gospodarki hormonalnej organizmu. Jeśli podejrzewamy, że zaburzenia seksualne wiążą się z przeżywaną depresją, nerwicą lub stanami lękowymi warto skonsultować się z lekarzem psychiatrą.
W zależności od źródeł i przyczyn niemożności osiągnięcia orgazmu, seksuolog, który stawia diagnozę anorgazmii zaproponować może kilka metod leczenia. Stwierdzając medyczne podłoże braku kobiecego orgazmu, należy farmakologicznie lub zabiegowo usunąć jego pierwotną przyczynę – np. uregulować pracę tarczycy lub wyleczyć infekcję pochwy. Kiedy podłoże anorgazmii okazuje się mieć charakter psychologiczny lub partnerski, wybór możliwych form leczenia wciąż pozostaje szeroki. Zazwyczaj poleca się psychoterapię indywidualną kobiecie doświadczającej braku orgazmu lub terapię partnerską (małżeńską).
Często kluczowa w terapii anorgazmii jest zmiana kobiecych oraz partnerskich przekonań na temat tego, czym jest seks, jaka jest jego funkcja w związku, a także, jaka jest według partnerów rola i wartość kobiecego orgazmu. Błędem jest budowanie wokół seksualności negatywnych skojarzeń, poczucie obowiązku przeżywania orgazmu oraz poczucia winy, jeśli do szczytowania nie dochodzi. Sensem i kluczem udanego życia seksualnego jest radość, przyjemność oraz wszystkie pozytywne emocje i uczucia, które podczas zbliżeń intymnych budują relację partnerską. Również bez orgazmu można przeżywać szczerą satysfakcję z seksu.
autorJustyna Piątkowska
psycholog, seksuolog, terapeuta.
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *