Jak i co mówią koty?

Co mówi twój kot?
Dlaczego puszysty, mruczący kłębuszek staje się raptem rozwścieczonym zwierzakiem, który stara się nas udrapać? Wina leży po naszej stronie. Nie rozumieliśmy kociej mowy.

Miernik nastroju

Niekiedy kot ma dość naszego głaskania, nie chce siedzieć na naszych kolanach, nie ma chęci do zabawy np. łapania piłeczki, do czego usilnie go zachęcamy. Jak rozpoznać jego nastrój? Dla doświadczonego kociarza to nic trudnego. Spojrzy na minę kota i od razu wie, czego można się po nim spodziewać. Rozszerzone źrenice, wąsy idące do tyłu i uszy rozłożone na boki mówią nam wyraźnie: nie dotykaj mnie, nie mam na to ochoty. Pozwólmy mu na takie zachowanie: nie tylko my mamy prawo do złego samopoczucia i podłego nastroju. Gdy zlekceważymy wyraźnie ostrzeżenie, nie zdziwmy się, że kot zamachnie się na nas łapą lub lekko ugryzie.

Pałąkowaty grzbiet

Kot może nas też zaatakować, gdy się boi. Pierwszym sygnałem ostrzegawczym może być ruch ogona. Po oczach kota raczej trudno poznać nam, że jest zdenerwowany lub spięty. Gdy jednak jego ogon porusza się rytmicznie na boki, możemy być pewni: zwierzę jest zestresowane. Ogon jest barometrem jego nastroju. Potem stres może przerodzić się w strach. Kot wówczas ma zjeżoną sierść, grzbiet wygięty w pałąk i uszy stulone na boki. Może trochę popiskiwać. Pod żadnym pozorem nie próbujmy go w tym czasie brać na ręce: może nas zaatakować, gdyż bardzo się boi. Mówmy do niego łagodnie, nie róbmy żadnych gwałtownych ruchów, nie wyciągajmy do niego ręki. Dajmy mu czas na uspokojenie się.

Pieśń walki

Nocą słychać niekiedy koci śpiew. Niesie się daleko długie zawodzenie, na przemian wysoki i niskie. Mówimy: oho, kocur umizguje się do kotki. Nic bardziej błędnego: to nie jest w żadnym przypadku pieśń miłości. To pieśń walki. Koty tak mruczą, gdy szykują się do walki i grożą swemu przeciwnikowi. Ich bójki to cały rytuał. Najpierw stoją naprzeciwko siebie i wpatrują się w rywala nieruchomo, już wówczas jeden z nich może stchórzyć i umknąć z pola walki. Gdy jednak do tego nie dochodzi, miauczą przerażająco. Stoją jednak bez ruchu, żyją tylko ich ogony, których końce poruszają się rytmicznie. Potem rzucają się na siebie gryząc i drapiąc. Słychać często wysoki pisk. To znak, że jeden z kocurów okazał się słabszy i przegrywa, dobrze będzie , jeżeli wyjdzie z bitki tylko z poszarpanymi uszami. Kotki walczą ze sobą zupełnie inaczej. Atakująca kocica ma stulone uszy i zwężone źrenice, a ogon jest podniesiony i nastroszony. Jej zamiary są czytelne dla drugiego kota. Nagle rzuca się na rywalkę. Stara się schwycić ją za kark. Broniąca się samica przewraca się na grzbiet i broni się zębami i pazurami. Do takich damskich walk dochodzi jednak rzadko, najczęściej w obronie młodych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *