„Mój własny zakątek” – Barbara Szymańska – wiersz

Po niebieskich schodach,
wspina się płomienna kula.
Spadające iskry,
wiatr zamienia w złoty deszcz.
Obserwuje to widowisko,
unosząc Sie na hamaku z polnych kwiatów i traw.
Przymykam powieki,
lecz przedstawienie trwa nadal.
Scena to walka dwóch ogni.
Granatowe schody,
obsypane zostają srebrzystymi gwiazdami.
Akt należy do złocistego mistrza.
To on sprawia,
iż wszyscy milkną,
zapada cisza.
Tylko rozsiane,
gęsto żarzące się punkty,
pozwalają dostrzec,
że to jeszcze nie koniec.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *