„Ohm caffe” – Maria Ogińska

Jest to tekst piosenki napisanej specjalnie dla mnie i z myślą o mnie przez moją przyjaciółkę Marylę!

Inspiracją była moja miłość do arabskiej kafejki, którą zresztą razem odkryłyśmy, a która mieściła się w Sopocie. Tekst ten jest mi drogi po pierwsze dlatego, że w bardzo wyraźny sposób pokazuje mi, jak dzięki swej wrażliwości, doskonale odbiera moje nastroje i potrzeby Maryla, po drugie jest pamiątką czegoś co już minęło, a co tak czule wspominam. Nawet kawiarenki nie ma już tam gdzie była. Marylko, dziękuję Ci za wspólne drogie chwile spędzone w tamtym miejscu i we wszystkich innych!!!

1.

Jeśli nigdy na siebie nie trafimy,
miniemy się w złotej poświacie, w złudzeniu
moje dni będą jak wczoraj i dziś
zanużone do połowy w cieniu.

Będę czasem jeździć gdzieś za miasto,
w letnim gąszczu trzymać go za rękę.
A o tobie pomyślę przez chwilę,
by napisać kolejną piosenkę.

Ref:

Ale jeśli nasze „”my”” zbłąkane
w smaku Sziszy szuka głębszych treści?
Znowu siedzę w Cafe Om kochanie
na Grunwaldzkiej, do piątej trzydzieści.

2.

Jeśli nigdy nie starczy nam siły
by poczekać dłużej, podejść w końcu
moje dni będą jak dziś i jutro
zanużone do połowy w słońcu.

Będę jeździć z nim za miasto nocą,
w naszych gąszczach szukać treści nowych.
A o tobie napiszę, że byłeś
nutką mango w lodach waniliowych.

Ref:

Ale jeśli nasze „”my”” zbłąkane
w smaku Sziszy szuka głębszych treści?
Znowu siedzę w Cafe Om kochanie
na Grunwaldzkiej, do piątej trzydzieści…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *